IV Księga Mojżesza 13

1 Potem WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

2 Wyślij mężów, by przepatrzyli ziemię Kanaan, którą oddaję synom Israela. Poślecie po jednym mężu z każdego pokolenia ich ojców, wszystkich z dostojniejszych między nimi.

3 Więc Mojżesz wysłał ich z puszczy Paran, według rozkazu WIEKUISTEGO; a wszyscy oni byli przedniejszymi mężami u synów Israela.

4 A oto ich imiona: Z pokolenia Reubena Szammua, syn Zakkura.

5 Z pokolenia Szymeona Szafat, syn Chori’ego.

6 Z pokolenia Jehudy Kaleb, syn Jefunny.

7 Z pokolenia Issachara Igal, syn Josefa.

8 Z pokolenia Efraima – Hozeasz, syn Nuna.

9 Z pokolenia Biniamina Palty, syn Rafua.

10 Z pokolenia Zebuluna Gadiel, syn Sodi’ego.

11 Z pokolenia Josefa, z potomstwa Menaszy Gaddy, syn Susi’ego.

12 Z pokolenia Dana Ammiel, syn Gemallego.

13 Z pokolenia Aszera Sethur, syn Michaela.

14 Z pokolenia Naftalego Nachby, syn Wafsi’ego.

15 Z pokolenia Gada Geuel, syn Machi’ego.

16 Oto imiona mężów, których wysłał Mojżesz, by przepatrzyli ziemię Kanaan. Mojżesz nazwał też Hozeasza, syna Nuna Jezusem.

17 Zatem Mojżesz ich wysłał, by przepatrzyli ziemię Kanaan oraz do nich powiedział: Wstąpcie po tej suchej wyniosłości oraz wejdźcie na górę.

18 Obejrzyjcie ziemię, jaką ona jest, oraz lud, który na niej mieszka; czy jest on silny, czy też słaby; czy jest nieliczny, czy też wielki.

19 I jaką jest ziemia, którą zamieszkuje czy jest dobra, czy zła; jakie są miasta w których przebywa, czy też obozowiska, lub twierdze?

20 Co tam jest za gleba, czy ona żyzna, czy płonna? Czy są na niej drzewa, czy nie? Bądźcie mężni oraz weźcie ze sobą owoce tej ziemi. Zaś wtedy był czas czas dojrzewania winogron.

21 Zatem poszli i przepatrzyli ziemię od pustyni Cyn do Rechobu, idąc ku Chamath.

22 Wchodząc po suchej wyniosłości, dotarli aż do Hebronu, gdzie byli Achiman, Szeszaj i Talmaj potomkowie Enaka; zaś Hebron był zbudowany siedem lat przed Coanem w Micraim.

23 I doszli aż do doliny Eszkol oraz ucięli tam latorośl z jednym gronem winnych jagód oraz we dwoje nieśli ją na drążku; także z granatowych jabłek i fig.

24 Tę miejscowość nazwano Doliną Eszkol z powodu winnego grona, które tam ucięli synowie Israela.

25 A wrócili na koniec czterdziestu dni, po przepatrzeniu ziemi.

26 Zatem przyszli oraz przybyli do Mojżesza, do Ahrona i do całego zboru synów Israela na puszczę Paran, do Kadeszu. Potem zdali im sprawę oraz całemu zborowi i pokazali im owoce owej ziemi.

27 I opowiadali mu, mówiąc: Przyszliśmy do tej ziemi, do której nas wysłałeś i rzeczywiście, płynie ona mlekiem, i miodem; a oto jej owoce.

28 Tylko, że lud, który zamieszkuje tą ziemię jest silnym; miasta też są warowne, bardzo wielkie; no i widzieliśmy tam potomków Enaka.

29 Południową stronę ziemi zamieszkuje Amalek, na górach mieszka Chyttejczyk, Jebusyta, i Emorejczyk; zaś Kanaanejczyk mieszka nad morzem oraz nad brzegiem Jardenu.

30 Zaś Kaleb uspokajał lud wzburzony na Mojżesza, mówiąc: Wejść wejdziemy oraz ją zdobędziemy, a podołać jej podołamy.

31 Jednak mężowie, którzy z nim tam chodzili, powiedzieli: Nie możemy wchodzić do tego ludu, gdyż on jest od nas silniejszym.

32 I rozpuścili między synami Israela złą wieść o ziemi, którą przepatrzyli, mówiąc: Ziemia, którą przeszliśmy w celu jej przepatrzenia to ziemia pożerająca swoich mieszkańców; a cały lud, który w niej widzieliśmy to rośli ludzie.

33 Tam też widzieliśmy i olbrzymów, synów Enaka z rodu olbrzymów, więc byliśmy w naszych oczach jak szarańcza, i takimi też byliśmy w ich oczach.

IV Księga Mojżesza 14

1 Więc cały zbór się poruszył; rozpłakali się na głos i lud płakał tej nocy.

2 Także wszyscy synowie Israela szemrali przeciwko Mojżeszowi i przeciw Ahronowi oraz cały zbór do nich powiedział: O, gdybyśmy pomarli w ziemi Micraim, albo gdybyśmy pomarli na pustyni!

3 Po co WIEKUISTY prowadzi nas do tej ziemi? Abyśmy padli od miecza, by nasze żony i nasze dzieci stały się kogoś łupem? Czy nie lepiej by nam było wrócić do Micraim?

4 Nadto powiedzieli jeden do drugiego: Ustanówmy sobie wodza oraz wróćmy do Micraim.

5 Wtedy Mojżesz padł na swoje oblicze, padł i Ahron wobec całego zgromadzenia zboru synów Israela.

6 A Jezus, syn Nuna i Kaleb, syn Jefunny, ci z wywiadowców ziemi, rozdarli swoje szaty

7 i powiedzieli do całego zboru synów Israela, mówiąc: Ziemia, którą przeszliśmy, by ją przepatrzeć to dobra ziemia, bardzo dobra.

8 Jeśli upodoba nas Sobie WIEKUISTY wtedy nas zaprowadzi do tej ziemi i nam ją odda; tą ziemię, co opływa mlekiem i miodem.

9 Tylko nie bądźcie przekorni WIEKUISTEMU i nie bójcie się ludu tej ziemi, bo oni będą naszą strawą; odstąpił od nich ich cień, bo WIEKUISTY jest z nami; nie obawiajcie się ich!

10 Ale cały zbór zamierzał ich ukamienować kamieniami. Lecz w Przybytku Zboru, przed wszystkimi synami Israela ukazał się majestat WIEKUISTEGO.

11 I Wiekuisty powiedział do Mojżesza: Dopóki jeszcze będzie Mnie lżył ten lud? Dopóki nie będzie Mi ufał, pomimo wszystkich znaków, które spełniłem wobec niego?

12 Porażę go zarazą i go wyplenię, a z ciebie uczynię naród większy oraz silniejszy od niego.

13 Ale Mojżesz powiedział do WIEKUISTEGO: Oto usłyszą to Micrejczycy, spośród których wyprowadziłeś ten lud Swoją mocą,

14 i powiedzą to mieszkańcom tej ziemi, którzy już słyszeli, że Ty, WIEKUISTY, jesteś wśród tego ludu; że im się ukazałeś oko w oko, Ty, WIEKUISTY; że Twój obłok stoi nad nami, i że w słupie obłoku idziesz przed nami we dnie, a w słupie ognia w nocy.

15 Więc gdybyś zgładził ten lud co do jednego, to narody, które słyszały o Twojej sławie powiedzą, mówiąc:

16 Ponieważ WIEKUISTY nie mógł sprowadzić tego ludu do ziemi, którą im przysiągł dlatego wytępił ich na pustyni.

17 Zatem niech się okaże wielką siła WIEKUISTEGO, tak jak to wypowiedziałeś w słowach:

18 WIEKUISTY nieskory do gniewu oraz pełen miłości; On zabiera nieprawość, niesprawiedliwość i grzech, oraz spłacając winę, oczyszcza wolnych od zmazy ojców wobec synów, aż do trzeciego i czwartego.

19 Odpuść winę tego ludu według wielkości Twojego miłosierdzia, tak jak odpuszczałeś temu ludowi od Micraim aż dotąd.

20 A WIEKUISTY powiedział: Odpuściłem według twojego słowa.

21 Jednak jak jestem żywy, oraz że cała ziemia będzie pełną chwały WIEKUISTEGO

22 ci wszyscy ludzie, którzy widzieli Moją chwałę i Moje znaki, które spełniałem w Micraim, i na pustyni, a często Mnie doświadczali, i nie słuchali Mojego głosu

23 oni nie ujrzą ziemi, którą zaprzysiągłem ich ojcom. Żaden z tych, którzy Mnie lżyli jej nie ujrzy!

24 Jednak Mojego sługę Kaleba, za to, że był w nim inny Duch i w zupełności Mi ulegał jego zaprowadzę do ziemi, do której poszedł, więc jego ród ją odziedziczy.

25 W dolinie przebywają Amalekita i Kanaanejczyk; dlatego jutro zawróćcie oraz wyruszcie na pustynię, po drodze ku morzu Sitowia.

26 Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc:

27 Jak długo ten zły zbór będzie podżegał przeciw Mnie? Słyszałem szemranie synów Israela, które kierują przeciw Mnie.

28 Powiedz im: Jak jestem żywy, powiada WIEKUISTY; jak mówiliście w Moje uszy tak wam uczynię.

29 Wasze ciała polegną na tej pustyni wszyscy wasi spisani, według całej waszej liczby od lat dwudziestu i wyżej, co podżegali przeciw Mnie.

30 Wy nie wejdziecie do tej ziemi względem której podniosłem Moją rękę, że was w niej osiedlę, za wyjątkiem Kaleba, syna Jefunny oraz Jezusa, syna Nuna.

31 Zaś wasze dzieci o których mówiliście, że będą łupem te wprowadzę; i one umiłują ziemię, którą wy wzgardziliście.

32 Jednak wy wasze trupy zalegną na tej pustyni.

33 Ale i wasi synowie będą koczować po tej pustyni przez czterdzieści lat oraz poniosą skutki waszego przeniewierstwa, aż wasze trupy zalegną na pustyni.

34 Według liczby dni w których przepatrywaliście ziemię, czyli czterdziestu dni poniesiecie waszą karę; po roku za każdy dzień, czyli czterdzieści lat, abyście poznali Moją niechęć.

35 Ja, WIEKUISTY, to wypowiedziałem oraz inaczej nie postąpię z całym tym złym zborem, który się zmówił na Mnie; wyginą na tej pustyni, tu pomrą.

36 Zaś mężowie, których wysłał Mojżesz, by przepatrzyli tę ziemię a gdy wrócili, podpuścili przeciw niemu cały zbór, rozpuszczając złą wieść o ziemi

37 ci mężowie, co rozpuścili złą wieść o tej ziemi, pomarli porażeni przed obliczem WIEKUISTEGO.

38 Z tych mężów, co chodzili przepatrywać tą ziemię, zostali tylko przy życiu Jezus, syn Nuna oraz Kaleb, syn Jefunny.

39 Zaś Mojżesz opowiedział te słowa wszystkim synom Israela, zatem lud bardzo lamentował.

40 A kiedy rano wstali, ruszyli ku wierzchowi góry, mówiąc: Oto jesteśmy gotowi wejść do tego miejsca, o którym powiedział WIEKUISTY, bo zgrzeszyliśmy.

41 Lecz Mojżesz powiedział: Czemu przestępujecie rozkaz WIEKUISTEGO? To przecież się nie powiedzie.

42 Nie wchodźcie, gdyż między wami nie ma WIEKUISTEGO; więc nie chciejcie zostać porażeni przed waszymi wrogami.

43 Bo Amalekita i Kanaanejczyk są tuż przed wami, zatem polegniecie od miecza. Ponieważ odstąpiliście od WIEKUISTEGO WIEKUISTY także nie będzie z wami.

44 Oni jednak uparli się wejść na szczyt góry. Ale Arka Przymierza WIEKUISTEGO oraz Mojżesz nie opuścili obozu.

45 Nadto zszedł Amalekita i Kanaanejczyk, który mieszkał na owej górze oraz ich porazili, po czym do szczętu ich rozbili.

IV Księga Mojżesza 15

1 Potem WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

2 Oświadcz synom Israela i im powiedz: Gdy przyjdziecie do ziemi waszego pobytu, którą wam oddam,

3 a zechcecie spełnić ofiarę ogniową WIEKUISTEMU całopalenie, albo ofiarę rzeźną, przeznaczając ją według ślubu, bądź na dobrowolny dar, bądź na wasze uroczystości, by uczynić zapach przyjemny WIEKUISTEMU z rogacizny, czy trzód

4 to niech ten, co składa swoją ofiarę WIEKUISTEMU, przyniesie przy tym ofiarę z pokarmów: Dziesiątą część efy przedniej mąki, zaczynionej czwartą częścią hynu oliwy.

5 Zaś na zalewkę czwartą część hynu wina. Tak masz przynosić zarówno przy całopaleniu, jak i przy ofierze rzeźnej, do każdego jagnięcia.

6 Przy baranie także przyniesiesz ofiarę z pokarmów dwie dziesiąte części efy przedniej mąki, zaczynionej trzecią częścią hynu oliwy.

7 I na zalewkę trzecią część hynu wina. To masz przynosić na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO.

8 A jeśli na całopalenie, lub na ofiarę rzeźną przyniesiesz cielca, przeznaczając go na spełnienie ślubu, albo na ofiarę opłatną dla WIEKUISTEGO

9 to przy cielcu także należy przynosić ofiarę z pokarmów: Trzy dziesiąte części efy przedniej mąki, zaczynionej połową hynu oliwy.

10 Masz także przynosić pół hynu wina na zalewkę jako ofiarę ogniową, na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO.

11 Tak należy czynić przy każdym byku oraz przy każdym baranie lub jagnięciu z owiec, czy z kóz.

12 To uczynicie przy każdej, według liczby składanych przez was ofiar; stosownie do ich liczby.

13 W ten sposób uczyni to każdy krajowiec, który składa ofiarę ogniową na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO.

14 A gdyby oprócz was gościem był cudzoziemiec, albo będący między wami w waszych pokoleniach, a zechce spełnić ofiarę ogniową na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO to jak wy czynicie, tak i on będzie czynił.

15 Ogólnie jedna ustawa jest dla was oraz dla przybysza cudzoziemca; to jest długotrwała ustawa w waszych pokoleniach; jak wy, tak też i cudzoziemiec będzie przed obliczem WIEKUISTEGO.

16 Jedno prawo i jeden wyrok będzie dla was oraz dla cudzoziemca, który u was przebywa.

17 Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

18 Powiedz synom Israela i im objaśnij: Gdy wejdziecie do ziemi, do której was prowadzę,

19 i zaczniecie spożywać chleb tej ziemi wtedy należy zbierać daninę dla WIEKUISTEGO.

20 Na daninę złożycie kołacz, jako pierwocinę waszego ciasta; jako daninę z klepiska tak ją złożycie.

21 W waszych pokoleniach, z pierwociny waszego ciasta oddawajcie daninę WIEKUISTEMU.

22 A gdybyście zbłądzili i nie spełnili któregoś ze wszystkich tych przykazań, które WIEKUISTY wypowiedział do Mojżesza;

23 z wszystkiego, co WIEKUISTY wam rozkazał przez Mojżesza, od dnia, którego WIEKUISTY wam to rozkazał i nadal w waszych pokoleniach;

24 to jeżeli z nieuwagi zboru popełniony był ten błąd, niech cały zbór złoży według przepisu jednego, młodego cielca na całopalenie, na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO, wraz z jego ofiarą z pokarmów i zalewką oraz jednego kozła na ofiarę zagrzeszną.

25 A kapłan oczyści cały zbór synów Israela i będzie im odpuszczone; bo to był błąd, a oni przynieśli WIEKUISTEMU za swój błąd swoją ofiarę ogniową, oraz przed WIEKUISTEGO swoją ofiarę zagrzeszną.

26 Więc będzie odpuszczone całemu zborowi synów Israela oraz cudzoziemcowi, który pośród nich przebywa; gdyż cały lud popełnił to nierozmyślnie.

27 A jeśli ktoś sam tylko nierozmyślnie zgrzeszył, to niech złoży roczną kozę na ofiarę zagrzeszną.

28 Zaś kapłan rozgrzeszy tą osobę, która popełniła błąd, grzesząc nierozmyślnie przed WIEKUISTYM oczyszczając ją, aby było jej odpuszczone.

29 Jedno prawo niech będzie u was dla tego, co nierozmyślnie popełnia błąd, tak dla krajowca między synami Israela, jak i dla cudzoziemca, który przebywa pośród was.

30 Ale jeśli ktoś coś popełnił zuchwałą ręką, bądź krajowiec, bądź z cudzoziemców zelżył on WIEKUISTEGO, ta osoba będzie wytrąconą spośród swojego ludu

31 Bowiem wzgardził słowem WIEKUISTEGO oraz naruszył Jego przykazanie; ta dusza niech będzie wytrąconą; jej wina spoczywa na niej.

32 A kiedy synowie Israela przebywali na pustyni, napotkali człowieka, który zbierał drzewo w dzień szabatu.

33 Zatem ci, co go napotkali, gdy zbierał drzewo, przyprowadzili go do Mojżesza, do Ahrona i do całego zboru.

34 Potem oddali go pod straż, bowiem nie było wyjaśnione, co z nim zrobić.

35 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Ten człowiek będzie wydanym na śmierć; niech go poza obozem ukamienuje kamieniami cały zbór.

36 Więc cały zbór wyprowadził go poza obóz oraz ukamienował go kamieniami, i umarł, jak WIEKUISTY rozkazał Mojżeszowi.

37 Nadto WIEKUISTY powiedział Mojżeszowi, mówiąc:

38 Powiedz synom Israela i im poleć, by w swoich pokoleniach zrobili sobie strzępki na skrajach swoich szat, i umieścili na tych narożnych strzępkach nić z błękitu.

39 Niech to będzie dla was strzępkiem, abyście spoglądając na niego, wspominali wszystkie przykazania WIEKUISTEGO oraz je spełniali, a nie unosili się za waszym sercem oraz za waszymi oczami, za którymi się uganiacie.

40 Abyście pamiętali oraz spełniali wszystkie Moje przykazania, i byli świętymi dla waszego Boga.

41 Ja jestem WIEKUISTY, wasz Bóg, który was wyprowadził z ziemi Micraim, aby dla was być Bogiem; Ja, WIEKUISTY, wasz Bóg.

IV Księga Mojżesza 16

1 A Korach, syn Ic’hara, syna Kehata, syna Lewiego; Dathan, Abiram, synowie Eliaba oraz On, syn Peleta, potomkowie Reubena, zaplanowali

2 i powstali w obliczu Mojżesza, a z nimi dwustu pięćdziesięciu mężów z synów Israela naczelnicy zboru, powołani na zebrania, ludzie znamienici

3 oraz zebrali się przeciw Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc do nich: Dość dla was! Przecież cały ten zbór, wszyscy są święci, a pośród nich jest WIEKUISTY. Więc czemu się wynosicie nad zgromadzeniem WIEKUISTEGO?

4 I usłyszał to Mojżesz oraz padł na swoje oblicze.

5 Potem powiedział tak do Koracha oraz do całego jego zgromadzenia: Niech jutro WIEKUISTY pokaże kto jest za Nim i kto święty niech tego zbliży do Siebie; zaś kogo wybierze, temu da podejść do Siebie.

6 Oto co macie czynić: Jutro niech każdy weźmie sobie kadzielnicę Korach i cały jego zbór

7 nałóżcie w nie ognia oraz nasypcie w nie kadzidła przed obliczem WIEKUISTEGO. I niechaj będzie, że ten człowiek, którego wybierze WIEKUISTY ten jest świętym. Dość dla was, synowie Lewiego.

8 I Mojżesz powiedział do Koracha: Posłuchajcie, synowie Lewiego.

9 Czy wam mało, że Bóg was wyróżnił ze zboru Israela oraz przybliżył was do Siebie, abyście pełnili służbę przy Przybytku WIEKUISTEGO i stawali przed zborem, by im służyć?

10 Przybliżył ciebie i z tobą wszystkich twoich braci, synów Lewiego, a domagacie się jeszcze kapłaństwa?

11 Ale ty i cały twój zbór jesteście zmówieni przeciw WIEKUISTEMU. A Ahron kim on jest, że przeciw niemu szemracie?

12 Więc Mojżesz posłał, by zawołano Dathana i Abirama, synów Eliaba lecz oni powiedzieli: Nie pójdziemy.

13 Czy mało tego, że nas wyprowadziłeś z ziemi płynącej mlekiem i miodem, by nas zamorzyć na tej pustyni, a jeszcze chcesz panować nad nami jako władca?

14 Przecież nie wprowadziłeś nas do ziemi płynącej mlekiem i miodem, ani nie dałeś nam posiadłości, pól i winnic; czy oślepisz oczy tych ludzi? Nie pójdziemy.

15 To bardzo rozjątrzyło Mojżesza, więc powiedział do WIEKUISTEGO: Nie zwracaj się ku ich ofierze. Nie wziąłem od nich ani jednego osła, ani nie skrzywdziłem żadnego z nich.

16 Potem Mojżesz powiedział do Koracha: Stawcie się przed obliczem WIEKUISTEGO ty i cały twój zbór; ty, oni i Ahron jutro.

17 Nadto niech każdy weźmie swoją kadzielnicę, włóżcie w nie kadzidła i niech każdy podniesie swoją kadzielnicę ku obliczu WIEKUISTEGO dwieście pięćdziesiąt kadzielnic. Ty też, i Ahron każdy swoją kadzielnicę.

18 Zatem każdy wziął swoją kadzielnicę, nałożyli w nie ognia, nasypali w nie kadzidła i stanęli u wejścia do Przybytku Zboru; jak również Mojżesz i Ahron.

19 A kiedy przy wyjściu do Przybytku Zboru Korach zgromadził przeciwko nim cały zbór, ukazał się całemu zborowi majestat WIEKUISTEGO.

20 Zaś WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc:

21 Odłączcie się z pośród tego zboru, bowiem w tej chwili ich wytępię.

22 Więc padli na swoje oblicza i powiedzieli: Boże, Panie duchów wszelkiej cielesnej natury. Jeden człowiek zgrzeszył, a chcesz się gniewać na cały zbór?

23 A WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

24 Oświadcz zborowi, mówiąc: Odejdźcie wokół od mieszkania Koracha, Dathana i Abiarama.

25 Więc Mojżesz wstał oraz podszedł do Dathana i Abirama, a za nim poszli starsi Israela.

26 I oświadczył zborowi, mówiąc: Odejdźcie od namiotów tych niegodziwych ludzi i nie dotykajcie się niczego, co do nich należy, abyście nie zginęli przez wszystkie ich grzechy.

27 Zatem odeszli ze wszystkich stron od mieszkania Koracha, Dathana i Abirama; a Dathan i Abiram wyszli i stali z żonami oraz swoimi dziećmi u wejścia do swych namiotów.

28 Zaś Mojżesz powiedział: Po tym poznacie, że WIEKUISTY mnie posłał, bym zorganizował wszystkie te sprawy oraz że nie robiłem tego samowolnie:

29 Jeśli ci pomrą śmiercią wszystkich ludzi i spełni się nad nimi przeznaczenie wszystkich ludzi to oznacza, że WIEKUISTY mnie nie posłał.

30 Ale jeżeli WIEKUISTY objawi takie zjawisko, że ziemia rozewrze swoją paszczę i ich pochłonie oraz wszystko, co do nich należy, i żywcem zstąpią do Krainy Umarłych wtedy poznacie, że ci ludzie lżyli WIEKUISTEGO.

31 I gdy zaledwie skończył mówić wszystkie te słowa, stało się, że pod nimi rozstąpiła się ziemia.

32 Zatem ziemia otworzyła swą paszczę oraz ich pochłonęła, ich domy, wszystkich ludzi Koracha oraz cały dobytek.

33 I zeszli żywcem do Krainy Umarłych oraz wszystko, co do nich należało. A ziemia zamknęła się nad nimi, więc wyginęli ze środka zgromadzenia.

34 Zaś wszyscy Israelici, co byli wokół nich, uciekli na ich krzyk, gdyż mówili: Żeby ziemia i nas nie pochłonęła.

35 Nadto wyszedł ogień od WIEKUISTEGO oraz pożarł tych dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy przynieśli kadzidło.

IV Księga Mojżesza 17

1 Potem WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

2 Powiedz Elazarowi, synowi Ahrona, kapłana, aby pozbierał z pogorzeliska kadzielnice zaś ogień niech odrzucą daleko. Bowiem zostały poświęcone

3 kadzielnice tych, co przypłacili życiem za swe grzechy. Niech zrobią z nich kute blachy na pokrycie ołtarza. Gdyż przynieśli je przed oblicze WIEKUISTEGO, a wcześniej zostały poświęcone; niech one będą znakiem dla synów Israela.

4 Więc kapłan Elazar zebrał owe miedziane kadzielnice, które przynieśli spaleni i rozpłaszczono je na pokrycie ołtarza.

5 Na pamięć dla synów Israela, aby żaden postronny, który nie pochodzi z rodu Ahrona, nie podchodził dla palenia kadzidła przed WIEKUISTYM. I żeby nie był podobny do Koracha oraz jego zboru, jak o tym WIEKUISTY mówił przez Mojżesza.

6 A nazajutrz cały zbór synów Israela szemrał przeciwko Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc: Wy zabiliście lud WIEKUISTEGO.

7 Zaś gdy zbór zbierał się przeciw Mojżeszowi i Ahronowi, stało się, że zwrócili się ku Przybytkowi Zboru; a oto okrył go obłok i ukazał się majestat WIEKUISTEGO.

8 A Mojżesz wszedł z Ahronem do wnętrza Przybytku Zboru.

9 I WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

10 Usuńcie się z pośród tego zboru, a natychmiast ich zgładzę. Lecz oni padli na swe oblicza.

11 Potem Mojżesz powiedział do Ahrona: Weź kadzielnicę oraz nałóż w nią ognia z ołtarza, wsyp też kadzidła i zanieś zaraz do zboru oraz ich oczyść, bo już wyszedł gniew od oblicza WIEKUISTEGO; zaczęła się klęska.

12 A Ahron ją wziął, jak powiedział Mojżesz, oraz przybiegł do środka zgromadzenia. I oto w ludzie już zaczęła się klęska. Więc wsypał kadzidła oraz oczyścił lud.

13 Nadto stanął pomiędzy umarłymi a żywymi; a klęska została powstrzymana.

14 Jednak umarłych od tej klęski było czternaście tysięcy siedemset osób, oprócz umarłych z powodu Koracha.

15 A gdy klęska została powstrzymana, Ahron wrócił do Mojżesza, do wejścia do Przybytku Zboru.

16 Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

17 Powiedz synom Israela i weź od nich po buławie od każdego rodowego domu, od wszystkich ich naczelników według ich rodowych domów dwanaście buław; i napiszesz imię każdego na jego buławie.

18 Zaś imię Ahrona napiszesz na buławie Lewiego, ponieważ ma być jedna buława od naczelnika ich rodowych domów.

19 Potem położysz je w Przybytku Zboru, przed Arką Świadectwa; tam, gdzie się wam ukazuję.

20 I stanie się, że kogo wybiorę tego buława zakwitnie; i tak uciszę przed Sobą szemrania synów Israela, którymi podżegają przeciw wam.

21 Więc Mojżesz powiedział to synom Israela i wszyscy ich naczelnicy dali mu po buławie, od każdego naczelnika, według ich rodowego domu dwanaście buław; a buława Ahrona była pomiędzy ich buławami.

22 Zatem Mojżesz położył te buławy w Przybytku Świadectwa, przed obliczem WIEKUISTEGO.

23 A nazajutrz, gdy Mojżesz przyszedł do Przybytku Świadectwa, okazało się, że oto zakwitła buława Ahrona z domu Lewiego. Wypuściła pączki, wydała kwiat oraz dojrzały na niej migdały.

24 Więc Mojżesz wyniósł wszystkie buławy sprzed oblicza WIEKUISTEGO do wszystkich synów Israela; zatem je obejrzeli oraz wzięli, każdy swoją buławę.

25 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Odnieś buławę Ahrona przed Arkę Świadectwa, w celu zachowania znaku dla synów przekory, by zaprzestało ich szemranie przeciwko Mnie oraz nie wymierali.

26 Więc Mojżesz to uczynił; jak mu rozkazał WIEKUISTY tak uczynił.

27 A synowie Israela powiedzieli do Mojżesza, mówiąc: Oto konamy i giniemy; wszyscy giniemy.

28 Umiera każdy, kto się tylko zbliża do Przybytku WIEKUISTEGO; czyż do szczętu wymrzemy?

IV Księga Mojżesza 18

1 Potem WIEKUISTY powiedział do Ahrona: Ty, twoi synowie i wraz z tobą, twój rodowy dom, będziecie ponosić wykroczenia przeciw świętemu miejscu. Także ty i twoi synowie wraz z tobą będziecie ponosić wykroczenia przeciwko waszemu kapłaństwu.

2 Przybliżysz do siebie twoich braci pokolenie Lewiego, ród twojego ojca; niech oni się przyłączą do ciebie i niechaj ci usługują, gdy ty oraz twoi synowie wraz z tobą, będziecie przed Przybytkiem Świadectwa.

3 Niech pełnią swoją straż oraz straż przy całym Przybytku; jednak do przyborów Świątyni oraz do ofiarnicy niech nie podchodzą, by nie pomarli zarówno oni, jak i wy.

4 Przyłączą się do ciebie oraz będą pełnili straż świętego miejsca oraz straż Przybytku Zboru, przy każdej usłudze Przybytku; zaś postronny niech się do was nie zbliża.

5 Zatem będziecie pełnić straż sanktuarium oraz straż ofiarnicy, by nadal nie było gniewu na synów Israela.

6 A Ja, oto wybrałem z pośród synów Israela waszych braci Lewitów; są wam oddani w darze dla WIEKUISTEGO, by pełnili służbę przy Przybytku Zboru.

7 Zaś ty oraz twoi synowie z tobą, przestrzegajcie waszego kapłaństwa w każdej sprawie ofiarnicy, oraz tego, co jest poza zasłoną, abyście przy tym służyli. Daję wam w darze służbę waszego kapłaństwa, a postronny który się zbliży poniesie śmierć.

8 Nadto WIEKUISTY powiedział do Ahrona: Zaś tobie oddaję pozostałości przechowywane z Moich danin; oddałem je tobie oraz twoim synom ustawą długotrwałą, jako uświęcony udział z wszystkiego poświęcanego przez synów Israela.

9 Oto co należy do ciebie z rzeczy przenajświętszych; z tego, co idzie na ogień: Dla ciebie oraz dla twoich synów każda ich ofiara, zarówno z pokarmów, zagrzeszna, jak i pokutna, którą będą Mi oddawać jako święte świętych.

10 Będziesz to jadał na najświętszym miejscu. Może to jeść każdy mężczyzna; ma to być dla ciebie poświęcone.

11 A oto co twoje: Daniny z ich darów, ze wszystkich ofiar przedstawionych przez synów Israela długotrwałą ustawą oddaję je tobie, twoim synom i twoim córkom, które są z tobą; każdy czysty w twym domu może je jeść.

12 Wszystko, co najprzedniejsze z oliwy oraz wszystko, co najprzedniejsze z wina i zboża; pierwociny, które składają WIEKUISTEMU tobie je oddaję.

13 Twoje będą pierwociny wszystkiego, co w ich ziemi, które przynoszą WIEKUISTEMU; może je jeść każdy czysty w twoim domu.

14 Twoim będzie wszystko, co jest zaklęte w Israelu.

15 Twoim będzie wszystko, co rozwiera łono u każdej cielesnej natury, a bywa ofiarowane WIEKUISTEMU; tak z ludzi, jak i z bydła. Jednak weźmiesz okup za pierworodnego z ludzi; również weźmiesz okup za pierworodne z nieczystego bydła.

16 Zaś okup za nich będzie taki: Począwszy od jednego miesiąca, weźmiesz okup według twojej wyceny pięć szekli srebra według uświęconego szekla, a w nim dwadzieścia ger.

17 Jednak nie bierz okupu za pierworodne z byków, za pierworodne z owiec oraz za pierworodne z kóz należą do Świątyni; ich krwią pokropisz ofiarnicę, a ich tłuszcz puścisz z dymem jako ofiarę ogniową, na zapach przyjemny dla WIEKUISTEGO.

18 Jednak ich mięso należy do ciebie; tak jak do ciebie należy mostek przedstawienia oraz prawa łopatka.

19 Wszystkie święte daniny, które synowie Israela będą składać WIEKUISTEMU, długotrwałą ustawą oddaję tobie, twoim synom i twoim córkom, które są z tobą; to długotrwałe „przymierze soli” przed obliczem WIEKUISTEGO, dla ciebie oraz twojego potomstwa z tobą.

20 Nadto WIEKUISTY powiedział do Ahrona: Nie będziesz miał dziedzictwa w ich ziemi oraz nie będziesz miał udziału między nimi; Ja jestem twoim udziałem oraz twoim dziedzictwem wśród synów Israela.

21 Zaś synom Lewiego oto oddałem w dziedzictwo wszelką dziesięcinę w Israelu, za ich służbę, którą sprawują posługując przy Przybytku Zboru.

22 By synowie Israela więcej nie podchodzili do Przybytku Zboru oraz nie ponosili śmiertelnego grzechu.

23 Niech sami Lewici sprawują służbę przy Przybytku Zboru, i niech oni ponoszą swoją winę długotrwałą ustawą w waszych pokoleniach. Oni nie będą posiadać dziedzictwa wśród synów Israela.

24 Ponieważ oddałem Lewitom w dziedzictwo dziesięcinę synów Israela, którą składają jako daninę WIEKUISTEMU. Dlatego też o nich powiedziałem: Między synami Israela, oni nie będą posiadać dziedzictwa.

25 Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

26 Oznajmisz Lewitom i im powiesz: Gdy będziecie pobierać od synów Israela dziesięcinę, którą wam dałem od nich jako wasze dziedzictwo, to zdejmiecie z niej daninę dla WIEKUISTEGO dziesięcinę z tej dziesięciny.

27 I będzie wam uznana ta wasza dziesięcina jak zboże z klepiska i jak obfitość wina z tłoczni.

28 Tak samo macie zdejmować daninę dla WIEKUISTEGO ze wszystkich waszych dziesięcin, które będziecie pobierać od synów Israela oraz oddawać z nich kapłanowi Ahronowi daninę dla WIEKUISTEGO.

29 Ze wszystkich waszych dochodów zdejmujcie pełną daninę dla WIEKUISTEGO; ze wszystkiego najprzedniejszego jego poświęconą część.

30 Powiedz im także: Gdy będziecie zdejmować najprzedniejsze z tego wtedy będzie to poczytane Lewitom jako plon z klepiska i jako plon z tłoczni.

31 Więc możecie to spożywać na każdym miejscu, wy oraz wasze rodziny, bowiem to jest zapłata za waszą służbę w Przybytku Zboru.

32 I nie poniesiecie za to grzechu, jeśli będziecie zdejmować z tego najprzedniejsze; nie sponiewierajcie poświęconych ofiar od synów Israela, abyście nie pomarli.

IV Księga Mojżesza 19

1 Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc:

2 Oto ustawa prawa, którą ustanowił WIEKUISTY, mówiąc: Powiedz synom Israela, aby przyprowadzili do ciebie czerwoną, zdrową jałówkę, która nie ma wady i na którą nie było włożone jarzmo.

3 Potem oddajcie ją kapłanowi Elazarowi, który każe ją wyprowadzić poza obóz oraz zarżnąć ją przed swym obliczem.

4 A kapłan Elazar weźmie swoim palcem nieco krwi i tą krwią pokropi siedem razy ku przedniej stronie Przybytku Zboru.

5 Potem spalą tą jałówkę na jego oczach skórę, mięso oraz jej krew; niech ją spalą razem z odchodami.

6 Zaś kapłan weźmie cedrowego drzewa, izopu i czerwieni, oraz rzuci to w środek pogorzeliska jałówki.

7 A kapłan wypierze swoje szaty oraz wykąpie swoje ciało w wodzie, po czym wejdzie do obozu; i kapłan będzie nieczystym aż do wieczora.

8 Także ten, kto będzie ją palił, w wodzie wypierze swoje szaty, w wodzie wykąpie swoje ciało i będzie nieczystym do wieczora.

9 Potem czysty człowiek zbierze popiół jałówki oraz złoży go poza obozem, na czystym miejscu; i będzie on przechowywany dla zboru synów Israela do wody oczyszczenia; to jest ofiara zagrzeszna.

10 A ten, co zbierał popiół jałówki wypierze swoje szaty i będzie nieczystym do wieczora. Będzie to długotrwałą ustawą dla synów Israela oraz dla cudzoziemców, co przebywają między nimi.

11 Kto się dotknie martwego, jakichkolwiek zwłok ludzkich, będzie nieczystym przez siedem dni.

12 Powinien się nią oczyścić trzeciego dnia i dnia siódmego, aby był czystym; zaś gdyby się nie oczyścił dnia trzeciego i dnia siódmego nie będzie czystym.

13 Ktokolwiek się dotknął zmarłego zwłok człowieka, który umarł, a się nie oczyścił skalał Przybytek WIEKUISTEGO; ta osoba będzie wytrącona spośród Israela; dopóki nie została pokropiona oczyszczającą wodą jest nieczysta, jej nieczystość jeszcze jest na niej.

14 Oto prawo: Gdyby człowiek umarł w namiocie, to ktokolwiek wejdzie do tego namiotu i cokolwiek było w tym namiocie będzie nieczyste przez siedem dni.

15 Także każde odkryte naczynie, na którym nie było obwijającej nawiązki jest nieczyste.

16 Także kto się dotknął na polu tego, który poległ od miecza, bądź zmarłego, bądź ludzkiej kości, bądź mogiły będzie nieczystym przez siedem dni.

17 Dla tego nieczystego wezmą więc popiołu z pogorzeliska ofiary zagrzesznej i w naczyniu, naleją na ten popiół żywej wody.

18 Wezmą nadto izopu. I człowiek czysty umoczy go w tej wodzie oraz pokropi namiot, wszystkie naczynia oraz wszystkie osoby, które tam były; albo tego, który się dotknął kości, czy poległego, czy zmarłego, czy mogiły.

19 Zatem czysty pokropi nieczystego dnia trzeciego oraz dnia siódmego i oczyści go dnia siódmego; potem wypierze swoje szaty, wykąpie się w wodzie i będzie czysty wieczorem.

20 Jednak człowiek, który był skalanym, a się nie oczyścił ta dusza będzie wytrąconą z pośród zgromadzenia, jeśli skalał Przybytek WIEKUISTEGO. Nie został pokropiony oczyszczającą wodą jest nieczystym.

21 Będzie to dla nich ustawą długotrwałą. Ten, kto pokrapia oczyszczającą wodą także wypierze swoje szaty, a kto się dotyka wody oczyszczającej będzie nieczystym do wieczora.

22 A czegokolwiek by się dotknął nieczysty będzie nieczyste; także osoba, która się go dotknie będzie nieczystą do wieczora.

IV Księga Mojżesza 20

1 Potem synowie Israela cały zbór, pierwszego miesiąca przybyli na puszczę Cyn i lud pozostał w Kadesz. Tam też umarła Mirjam oraz tam została pochowana.

2 Lecz nie było wody dla zboru, więc wszyscy się zebrali przeciwko Mojżeszowi i przeciw Ahronowi.

3 Lud gniewał się na Mojżesza i narzekali, mówiąc: Gdybyśmy również skonali, gdy przed obliczem WIEKUISTEGO konali nasi bracia.

4 Po co przyprowadziliście na tą puszczę zgromadzenie WIEKUISTEGO? Abyśmy pomarli my oraz nasz dobytek?

5 Po co wyprowadziliście nas z Micraim? Aby nas zaprowadzić na to nędzne miejsce, gdzie nie ma siewu, ani figi, ani winogron, ani granatu, a nawet nie ma wody, by się napić?

6 Więc Mojżesz z Ahronem uszli przed zgromadzeniem do wejścia do Przybytku Zboru oraz padli na swe oblicza. I ukazał im się majestat WIEKUISTEGO.

7 A WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc:

8 Weźmiesz buławę oraz zgromadzisz cały zbór ty i twój brat Ahron, i na ich oczach przemówicie do skały, aby wydała swoje wody. Tak wyprowadzisz im wodę ze skały oraz napoisz zbór oraz ich dobytek.

9 Zatem Mojżesz wziął buławę sprzed oblicza WIEKUISTEGO, jak mu rozkazał.

10 I Mojżesz zgromadził z Ahronem lud przed skałą oraz do nich powiedział: Posłuchajcie przekorni, czy z tej skały wydobędziemy wam wodę?

11 Potem podniósł swoją rękę oraz dwukrotnie uderzył swoją buławą w skałę a wypłynęły obfite wody; zatem napił się zbór oraz jego dobytek.

12 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza i Ahrona: Dlatego, że Mi nie uwierzyliście, by Mnie uświęcić w oczach synów Israela nie zaprowadzicie tego zgromadzenia do ziemi, którą im oddaję.

13 To są te wody Meryba; gdyż synowie Israela narzekali na WIEKUISTEGO, lecz przez nie został uświęcony.

14 Potem Mojżesz wyprawił z Kadesz posłów do króla Edomu, mówiąc: Tak mówi twój brat Israel: Ty znasz każdą niedolę, która nas spotkała.

15 Nasi przodkowie zeszli do Micraim i mieszkaliśmy w Micraim przez długie czasy, a Micrejczycy trapili nas oraz naszych ojców.

16 Więc wołaliśmy do WIEKUISTEGO, a On wysłuchał nasz głos, posłał wysłańca oraz wyprowadził nas z Micraim. I oto jesteśmy w Kadesz, mieście na końcu twej granicy.

17 Chcemy przejść przez twoją ziemię. Nie pójdziemy przez pola, przez winnice, ani nie będziemy pić wody ze studzien pójdziemy drogą królewską; nie zboczymy ani na prawo, ani na lewo, dopóki nie przejdziemy twoich granic.

18 A Edom mu odpowiedział: Nie przejdziesz przeze mnie. W przeciwnym razie, wystąpię przeciwko tobie mieczem.

19 Zatem synowie Israela powiedzieli do niego: Pójdziemy gościńcem, a gdybyśmy pili twoje wody ja i moje stada zapłacę ich cenę; chcę jedynie abym przeszedł swoimi stopami, nic więcej.

20 Lecz odpowiedział: Nie przejdziesz. I Edom wyruszył przeciw niemu z potężnym narodem i możną ręką.

21 Tak Edom się wzbraniał, by pozwolić przejść Israelowi przez jego granice; ale Israel go wyminął.

22 Zatem synowie Israela cały zbór, wyruszyli z Kadesz oraz przybyli do góry Hor.

23 A na górze Hor, nad granicą ziemi Edomu, WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc:

24 Ahron będzie przyłączony do swojego ludu. Nie wejdzie on do ziemi, którą oddaję synom Israela za to, że sprzeciwialiście się Mojemu rozkazowi u wód Meryby.

25 Weź Ahrona i jego syna Elazara i zaprowadź ich na górę Hor.

26 Potem zdejmij z Ahrona jego szaty oraz ubierz w nie jego syna Elazara. Zaś Ahron tam umrze i będzie przyłączony.

27 Więc Mojżesz uczynił tak, jak rozkazał WIEKUISTY. Weszli na górę Hor na oczach całego zboru.

28 A Mojżesz zdjął z Ahrona jego szaty i ubrał w nie jego syna Elazara. Zaś Ahron tam umarł, na szczycie góry, a Mojżesz z Elazarem zeszli z góry.

29 I cały zbór zobaczył, że Ahron skonał, więc cały dom Israela opłakiwał Ahrona przez trzydzieści dni.

IV Księga Mojżesza 21

1 I usłyszał Kanaanejczyk król Aradu, osiadły na południu, że drogą od Atarym nadciąga Israel. Zatem stoczył bitwę z Israelem i nabrał od niego jeńców.

2 A Israel ślubował ślub WIEKUISTEMU, mówiąc: Jeżeli poddasz ten lud w moje ręce, położę zaklęcie na ich miasta.

3 I WIEKUISTY wysłuchał głosu Israela oraz wydał mu Kanaanejczyków; więc położył na nich zaklęcie oraz na ich miasta, i nazwał tą okolicę – Chorma.

4 Potem wyruszyli od góry Hor, drogą ku morzu Czerwonemu, aby obejść ziemię Edomu; lecz po drodze zmalał duch ludu.

5 Nadto lud narzekał na Boga i na Mojżesza: Po co nas wyprowadziliście z Micraim? Abyśmy pomarli na pustyni? Przecież nie ma chleba, ani wody, a nasza dusza obrzydziła sobie ten nędzny chleb.

6 Dlatego WIEKUISTY puścił na lud jadowite węże; więc gryzły lud i wymarło wielu ludzi z Israela.

7 Zatem lud przyszedł do Mojżesza, mówiąc: Zgrzeszyliśmy narzekając na WIEKUISTEGO oraz na ciebie; pomódl się do WIEKUISTEGO, aby oddalił od nas te węże. Więc Mojżesz się pomodlił za ludem.

8 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Zrób sobie węża i osadź go na drzewcu; i będzie, że gdy spojrzy na niego ktokolwiek ukąszony wyzdrowieje.

9 Zatem Mojżesz zrobił miedzianego węża oraz osadził go na drzewcu; i bywało, że gdy wąż ukąsił człowieka, a spojrzał na miedzianego węża wtedy wyzdrowiał.

10 Zaś synowie Israela ruszyli i stanęli obozem w Oboth.

11 Potem wyruszyli z Oboth oraz stanęli obozem na ruinach Abarym, na puszczy, która jest naprzeciwko Moabu, ku wschodowi słońca.

12 Następnie wyruszyli i stamtąd oraz stanęli obozem nad potokiem Zered.

13 A gdy stąd wyruszyli stanęli obozem nad brzegiem Arnonu, na pustyni, przy jego wyjściu z granic Emorejczyka. Ponieważ Arnon jest granicą Moabu; pomiędzy Moabem a Emorejczykiem.

14 Dlatego powiedziano w zwoju wojen WIEKUISTEGO: Waheb w Sufa i potoki Arnonu.

15 Nadto ten stok potoków, co skręca ku osadzie Ar, a przylega do granic Moabu.

16 Zaś stamtąd poszli do Beer; to jest owa studnia o której WIEKUISTY powiedział Mojżeszowi: Zgromadź lud, a dam im wody.

17 Wtedy Israel zaśpiewał tą pieśń: „Wzbieraj studnio, zaśpiewajcie o niej!

18 Studnia, którą wykopali przywódcy; berłem oraz swoimi laskami wydrążyli ją dostojnicy ludu”. A z tej pustyni poszli do Mathany.

19 Zaś z Mathany do Nachliel; a z Nachliel do Bamoth.

20 A z Bamoth do kotliny, która jest na polach Moabu, przy wierzchołku Pisgi, zwróconym ku pustyni.

21 Potem Israel wyprawił posłów do Sychona, króla Emorei, by mu powiedzieć:

22 Chciałbym przejść przez twoją ziemię; nie zboczymy na pola, ani na winnice; nie będziemy pili wody ze studzien; pójdziemy drogą królewską, dopóki nie przejdziemy waszych granic.

23 Ale Sychon nie pozwolił Israelowi przejść przez swoje granice. Nadto Sychon zebrał cały swój lud, wystąpił na pustyni przeciw Israelowi, dotarł do Jahac i stoczył bitwę z Israelem.

24 Lecz Israel poraził go ostrzem miecza oraz zawładnął jego ziemią od Arnonu aż do Jabboku, do Ammonitów; bo była silną granica Ammonitów.

25 I Israel zabrał wszystkie te miasta oraz osiadł we wszystkich miastach Emorejczyka, w Cheszbonie oraz we wszystkich jego przyległościach.

26 Bowiem Cheszbon był stolicą Sychona, króla Emorejskiego, który wojował z poprzednim królem Moabu i zabrał mu cały jego kraj, aż po Arnon.

27 Dlatego wieszcze powiadają: Wejdźcie do Cheszbonu; niech się odbuduje oraz utwierdza stolica Sychona.

28 Bowiem ogień wyszedł z Cheszbonu, płomień z grodu Sychona, i pochłonął Ar w Moabie, władców wyżyn Arnonu.

29 Biada ci, Moabie! Zginąłeś ludu Kemosza! Swoich synów oddałeś na tułactwo, a swe córki królowi Emorei – Sychonowi.

30 Pokonaliśmy ich; zniszczony Cheszbon wraz z Dybonem, poburzyliśmy aż do Nofach, i aż do Medby!

31 Tak Israel osiadł w ziemi Emorejskiej.

32 A Mojżesz posłał, by przepatrzeć Jazer; więc zdobyli jego przyległości oraz wypędzili tamtejszych Emorejczyków.

33 Potem zwrócili się i pociągnęli drogą ku Baszanowi. Wtedy wystąpił przeciwko nim Og, król Baszanu; on oraz cały jego lud pod Edreją, w celu stoczenia bitwy.

34 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Nie obawiaj się go, gdyż oddam go w twoją moc; nadto cały jego lud, jego ziemię i postąpisz z nim, jak postąpiłeś z Sychonem, królem Emorejskim, który zasiadał w Cheszbonie.

35 Zatem go porazili, jego synów i cały jego lud, i nawet nie zostawili mu szczątku, lecz zawładnęli jego ziemią.

IV Księga Mojżesza 22

1 Potem synowie Israela wyruszyli i stanęli obozem na stepach Moabu, od strony Jardenu jerychońskiego.

2 A Balak, syn Cyppora, widział wszystko, co Israel uczynił Emorejczykom.

3 Zaś Moab bardzo się przestraszył tego ludu, ponieważ był licznym. Więc Moab się zatrwożył przed synami Israela.

4 I Moab powiedział do starszych Midjanu: Teraz ten tłum pożre wszystko dokoła nas, jak byk pożera polną trawę. A Balak, syn Cyppora, był wówczas królem Moabu.

5 Zatem wyprawił posłów do Bileama, syna Beora, do Pethoru, który jest nad rzeką, do swojej ziemi ojczystej, by go zawezwać i powiedzieć: Oto z Micraim wyszedł lud; oto zakrył widnokrąg ziemi, i osiadł naprzeciw mnie.

6 Zatem przyjdź, przeklnij ten lud, gdyż on jest potężniejszym ode mnie. Może wtedy zdołam go pokonać oraz wypędzić z tej ziemi. Bowiem wiem, że komu błogosławisz jest błogosławiony, a kogo przeklinasz ten przeklęty.

7 Zatem starsi Moabu oraz starsi Midjanu poszli, mając w ich rękach dary za wróżbę. I przybyli do Bileama oraz mu powiedzieli słowa Balaka.

8 A on do nich rzekł: Przenocujcie tutaj tą noc, a dam wam taką odpowiedź, jaką mi oznajmi WIEKUISTY. Zatem książęta Moabu zostali u Bileama.

9 Zaś Bóg przyszedł do Bileama i powiedział: Co to za ludzie u ciebie?

10 A Bileam odpowiedział Bogu: Posłał do mnie król Moabu Balak, syn Cyppora, mówiąc:

11 Oto lud, który wyszedł z Micraim zakrył widnokrąg ziemi. Zatem przyjdź, przeklnij mi go, może wtedy zdołam go zwalczyć i go wypędzić.

12 A WIEKUISTY powiedział do Bileama: Nie chodź z nimi, ani nie przeklinaj tego ludu, gdyż jest błogosławiony.

13 Więc Bileam wstał z rana oraz powiedział do książąt Balaka: Wróćcie do waszej ziemi, gdyż WIEKUISTY nie chce mi pozwolić, bym z wami poszedł.

14 Zatem książęta Moabu poszli, przyszli do Balaka i powiedzieli: Bileam nie chciał iść z nami.

15 A Balak ponownie posłał książęta, większych i znamienitszych od pierwszych.

16 Więc przybyli do Bileama, i powiedzieli: Tak mówi Balak, syn Cyppora: Nie wzbraniaj się do mnie przyjść.

17 Bowiem uczcić wielce cię uczczę, oraz uczynię wszystko, co mi rozkażesz; tylko, proszę, przyjdź i przeklnij mi ten lud.

18 A Bileam odpowiedział, mówiąc do sług Balaka: Choćby mi Balak dawał swój dom pełen srebra i złota nie mógłbym przekroczyć rozkazu WIEKUISTEGO, mojego Boga, i uczynić coś małego lub wielkiego.

19 Ale i wy zostańcie tutaj przez tę noc, a się dowiem, co znowu powie mi WIEKUISTY.

20 A w nocy Bóg przyszedł do Bileama oraz do niego powiedział: Jeśli ci ludzie przyszli cię wezwać wstań i idź z nimi; jednak uczynisz tylko to, co ci powiem.

21 Zatem Bileam wstał z rana, osiodłał swoją oślicę i poszedł z książętami Moabu.

22 A że poszedł zapłonął gniew Boga, i jako przeszkoda dla niego, stanął na drodze anioł WIEKUISTEGO. Zaś on jechał na swej oślicy, a z nim dwoje jego młodych sług.

23 I oślica ujrzała anioła WIEKUISTEGO, który stał na drodze, a w jego ręce był wydobyty miecz. Zatem oślica ustąpiła z drogi oraz zeszła na pole. Zaś Bileam bił oślicę, by ją zawrócić na drogę.

24 Wtedy anioł WIEKUISTEGO stanął na ścieżce pomiędzy winnicami, gdzie był płot z jednej oraz płot z drugiej strony.

25 A oślica widząc anioła WIEKUISTEGO, cisnęła się do płotu i przyparła do ściany nogę Bileama, więc znowu zaczął ją bić.

26 Zaś anioł WIEKUISTEGO poszedł dalej i stanął w miejscu tak ciasnym, że nie było drogi by go wyminąć, ani na prawo, ani na lewo.

27 Więc oślica widząc anioła WIEKUISTEGO, położyła się pod Bileamem. Zatem zapłonął gniew Bileama i znowu zaczął bić kijem oślicę.

28 Wtedy WIEKUISTY otworzył usta oślicy i powiedziała do Bileama: Co ci uczyniłam, że oto bijesz mnie już trzykrotnie?

29 A Bileam powiedział do oślicy: Za to, że się ze mnie naigrywałaś; gdybym miał w ręku miecz, byłbym cię teraz zabił.

30 A oślica powiedziała do Bileama: Czy ja nie jestem twoją oślicą, na której jeździsz od dawna do dzisiejszego dnia? Czy miałam zwyczaj tak ci czynić? Więc powiedział: Nie.

31 A WIEKUISTY odsłonił oczy Bileama, zatem ujrzał on anioła WIEKUISTEGO, który stał na drodze, a w jego ręce był wydobyty jego miecz. Zatem się ukłonił oraz padł na swoje oblicze.

32 A anioł WIEKUISTEGO powiedział do niego: Czemu, oto już trzykrotnie, biłeś swoją oślicę? Przecież to ja wyszedłem, by stanąć jako zawada; gdyż zgubną jest w moich oczach twa droga.

33 Zaś oślica, ponieważ mnie widziała, już trzykrotnie ustępowała przede mną. Gdyby nie ustąpiła przede mną, już bym cię zabił, a ją pozostawił przy życiu.

34 A Bileam powiedział do anioła WIEKUISTEGO: Zawiniłem, gdyż nie wiedziałem, że to ty stanąłeś naprzeciw mnie na drodze; ale teraz, jeśli to jest nieprzyjemne w twoich oczach powrócę.

35 A anioł WIEKUISTEGO powiedział do Bileama: Idź z tymi ludźmi; jednak będziesz mówił tylko to, co ja ci powiem. Tak Bileam poszedł z książętami Balaka.

36 A gdy Balak usłyszał, że przybywa Bileam, wyszedł mu naprzeciw do moabickiego miasta, położonego na granicy, nad Arnonem, który jest na końcu granicy.

37 I Balak powiedział do Bileama: Przecież posyłałem do ciebie tylokrotnie i cię wzywałem; dlaczego do mnie nie przybyłeś? Czyżbym rzeczywiście nie był w stanie cię uczcić?

38 A Bileam powiedział do Balaka: Oto przybyłem do ciebie, ale czy mogę sam coś powiedzieć? Będę mówił to słowo, które Bóg włoży w moje usta.

39 Potem Bileam poszedł z Balakiem i przybyli do Kirjath–Chucoth.

40 A Balak narżnął byków i owiec, i posłał Bileamowi oraz książętom, którzy z nim byli.

41 Zaś nazajutrz się stało, że Balak wziął Bileama i wprowadził go na szczyt wyżyny Baala; a stamtąd zobaczył część ludu.