Ewangelia Marka 12

1 Zaczął im także mówić w podobieństwach: Pewien człowiek zasadził winnicę, otoczył ją płotem, wykopał dół pod tłocznię oraz zbudował wieżę, i oddał ją hodowcom winorośli oraz odjechał.

2 A o stosownym czasie, wysłał sługę do hodowców winorośli, by odebrać plony od hodowców owej winnicy.

3 Ale oni go złapali, pobili i odesłali z niczym.

4 Zatem znowu wysłał do nich drugiego sługę, którego kiedy kamienowali zranili w głowę oraz odesłali znieważonego.

5 Więc znowu wysłał innego, ale tego zabili. I wielu innych bili lub zabijali.

6 A mając jeszcze jednego, swojego kochanego syna; wysłał go do nich ostatniego, mówiąc: Odczują skruchę wobec mojego syna.

7 Zaś owi hodowcy winorośli powiedzieli między sobą: Ten jest dziedzicem; chodźcie, zabijmy go, a nasze będzie dziedzictwo.

8 Więc go porwali, zabili oraz wyrzucili na zewnątrz winnicy.

9 Co zatem, uczyni pan owej winnicy? Przyjdzie i wytraci owych hodowców winorośli, a winnicę da innym.

10 Czyż nie czytaliście tego Pisma: Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym.

11 Od Pana to się stało, i godne jest podziwu w naszych oczach?

12 Zatem starali się go pojmać, ale bali się tłumu; bo poznali, że do nich powiedział to podobieństwo. Więc go opuścili i odeszli.

13 Posłali też do niego niektórych faryzeuszów i herodianów, aby go usidlili w mowie.

14 Zatem gdy przyszli, mówią mu: Nauczycielu; wiemy, że jesteś prawdziwy oraz nie zważasz na nikogo; bo nie patrzysz na maskę ludzi, ale w prawdzie nauczasz drogi Boga; dozwolone jest dać podatek cesarzowi, czy nie? Mamy dać, czy nie dawać?

15 Zaś on poznał ich obłudę i im powiedział: Czemu mnie kusicie? Przynieście mi denara, abym go zobaczył.

16 A oni przynieśli. I im mówi: Czyj to wizerunek oraz napis? Zaś oni mu powiedzieli: Cesarza.

17 Zatem Jezus odpowiadając, rzekł im: Oddawajcie to, co cesarza cesarzowi; a to, co Boga Bogu. Więc się nim dziwili.

18 Przychodzą też do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma wskrzeszenia. I zapytali go, mówiąc:

19 Nauczycielu, Mojżesz nam napisał, że gdyby czyjś brat umarł i zostawił żonę, a dzieci by nie zostawił, to wtedy, aby jego brat pojął jego żonę oraz wzbudził potomstwo swojemu bratu.

20 Było siedmiu braci; pierwszy pojął żonę i umierając nie zostawił potomstwa.

21 Więc pojął ją drugi, i umarł, także nie zostawiając potomstwa. Podobnie i trzeci.

22 Zatem pojęło ją siedmiu braci, i nie zostawili potomstwa. Na końcu wszystkich umarła też ta niewiasta.

23 Zatem we wskrzeszeniu, gdy powstaną, kogo z nich będzie żoną? Bo siedmiu ją miało za żonę.

24 A Jezus odpowiadając, rzekł im: Czyż nie przez to błądzicie, że nie znacie Pism ani mocy Boga?

25 Bowiem kiedy powstaną z martwych, ani nie poślubiają, ani nie są poślubiane, ale są jak aniołowie w niebiosach.

26 Zaś o umarłych, że zostają wskrzeszani, czy nie czytaliście w Księdze Mojżesza, jak mu Bóg powiedział przy krzaku jeżyny, mówiąc: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakóba?

27 Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żyjących; zatem wy bardzo błądzicie.

28 A jeden z uczonych w Piśmie, gdy podszedł oraz wysłuchał ich dyskusji, widząc, że dobrze im odpowiedział, spytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich?

29 Zaś Jezus mu powiedział: Pierwsze ze wszystkich przykazanie: Słuchaj, Israelu! Pan, Bóg nasz, Pan jest jeden.

30 Więc umiłuj Pana, twojego Boga, z całego twego serca, z całej twojej duszy, z całej twojej myśli i z całej twojej siły. To jest pierwsze przykazanie.

31 A drugie, podobne, to: Umiłuj twego bliźniego, jak siebie samego. Nie jest od tych większe inne przykazanie.

32 Zatem ów uczony w Piśmie mu powiedział: Dobrze, nauczycielu, w prawdzie powiedziałeś, że jeden jest Bóg i nie ma innego, oprócz Niego.

33 Więc miłować Go z całego serca, z całej myśli, z całej duszy i z całej siły; i miłować bliźniego jak siebie samego więcej jest od wszystkich całopaleń i ofiar.

34 A Jezus widząc go, że mądrze odpowiedział, rzekł mu: Nie daleko jesteś od Królestwa Boga. I nikt już nie odważył się go pytać.

35 Zaś Jezus kiedy nauczał w Świątyni, odpowiadając, mówił: Jakże mówią uczeni w Piśmie, że Chrystus jest synem Dawida?

36 Gdyż sam Dawid przez Ducha Świętego powiedział: Rzekł Pan Panu memu: Siądź po Mojej prawicy, aż uczynię twych nieprzyjaciół podnóżkiem twoich nóg.

37 Zatem sam Dawid nazywa go Panem, więc skąd jest jego synem? A liczny tłum słuchał go z przyjemnością.

38 Mówił im także w swojej nauce: Strzeżcie się przed uczonymi w Piśmie, co pragną chadzać w szatach, i pozdrowień na rynkach,

39 i pierwszych miejsc w bóżnicach, i pierwszych miejsc na wieczerzach;

40 co objadają domy wdów i to pod pozorem długich modlitw; ci otrzymają szczególny wyrok.

41 A gdy Jezus usiadł naprzeciwko skarbca, oglądał jak tłum rzuca pieniądze do skarbca; a liczni bogaci wiele rzucali.

42 Także przyszła jedna uboga wdowa oraz wrzuciła dwa grosze, to jest ćwierć asa.

43 Więc zwołał swoich uczniów i im powiedział: Zaprawdę, mówię wam, że ta uboga wdowa więcej wrzuciła, niż wszyscy, co rzucali do skarbca.

44 Bo wszyscy rzucili z tego, co im zbywa; zaś ta, ze swej biedy, wrzuciła wszystko co miała, całe swoje środki do życia.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MRK/12-0ee75bd99f7a4fb12fe58123e77b2226.mp3?version_id=319—

Ewangelia Marka 13

1 A kiedy on wychodził ze Świątyni, mówi mu jeden z jego uczniów: Nauczycielu, spójrz jakie kamienie oraz jakie budowle!

2 A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Widzisz te wielkie budowle? Nie będzie zostawiony kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony.

3 A gdy on siedział na górze oliwek, naprzeciwko Świątyni, pytali go na osobności Piotr, Jakób, Jan i Andrzej:

4 Powiedz nam, kiedy to się stanie i co będzie znakiem, gdyby to wszystko miało się spełnić?

5 Zaś Jezus odpowiadając, zaczął im mówić: Uważajcie, aby ktoś was nie wprowadził w błąd.

6 Bo wielu przyjdzie w moim Imieniu, mówiąc: Jam jest; i wielu wprowadzą w błąd.

7 A kiedy usłyszycie wojny oraz wieści o wojnach nie trwóżcie się; bo to się musi stać, ale to jeszcze nie koniec.

8 Bo zostanie pobudzony naród przeciwko narodowi oraz królestwo przeciw królestwu, i w miejscach będą trzęsienia ziemi, będą także głody oraz rozruchy.

9 To początek udręki. A wy spoglądajcie na siebie; bo będą was wydawać do rad i do zgromadzeń, będziecie bici oraz dla mnie stawiani przed namiestnikami i królami, im na świadectwo.

10 Ale najpierw musi być głoszona Dobra Nowina u wszystkich narodów.

11 Zaś kiedy ci, co wydadzą będą was prowadzić, nie troszczcie się naprzód, ani nie rozmyślajcie co powiecie; ale mówcie to, co wam zostanie dane w ową godzinę; bo nie wy jesteście tymi, którzy mówią, ale Duch Święty.

12 Również wyda na śmierć brat brata, a ojciec dziecko; i powstaną dzieci przeciwko rodzicom, i będą ich uśmiercać.

13 Będziecie nienawidzeni przez wszystkich z powodu mego Imienia; ale kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.

14 Zaś gdy ujrzycie obrzydliwość opuszczenia, zapowiedzianą przez proroka Daniela oraz postanowioną w świętym miejscu, gdzie nie powinna być (kto czyta, niech uważa), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.

15 A kto na dachu, niech nie schodzi do domu i nie wchodzi, aby coś zabrać ze swego domu.

16 A kto będzie na roli, niech nie zawraca do tyłu, aby zabrać swój płaszcz.

17 Ale biada brzemiennym i ssącym w owe dni.

18 Dlatego módlcie się, aby wasze schronienie nie było podczas zawieruchy.

19 Bo owe dni będą takim uciskiem, jaki się nie wydarzył od początku stworzenia, które dokonał Bóg aż dotąd, oraz jakiego nie będzie.

20 A gdyby Pan nie skrócił owych dni, nie byłaby zachowana przy życiu żadna cielesna natura; ale skrócił owe dni, z powodu wybranych, których sobie wybrał.

21 I jeśli ktoś wam wówczas powie: Oto tu jest Chrystus, albo oto tam, nie wierzcie.

22 Bowiem powstaną fałszywi pomazańcy oraz fałszywi prorocy, i będą dawać dowody, i niezwykłe zjawiska, ku wprowadzeniu w błąd skoro niezbite i wybranych.

23 Zaś wy się strzeżcie; oto wam wszystko zapowiedziałem.

24 Lecz w owych dniach, po tym ucisku, zostanie zaćmione słońce i księżyc nie da swojego blasku.

25 Będą też wyrzucane gwiazdy nieba, a moce w niebiosach poruszone.

26 Wtedy ujrzą Syna Człowieka przychodzącego na obłokach z mocą i wielką chwałą.

27 Także wtedy wyśle swoich aniołów oraz zbierze Jego wybranych z czterech stron świata; od skraju ziemi, aż do skraju niebios.

28 Zaś od figowego drzewa nauczcie się tego podobieństwa: Gdy jego gałąź stanie się już miękka oraz wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.

29 Także i wy, gdy ujrzycie, że to się dokonuje, wiedzcie, że jest blisko, tuż u drzwi.

30 Zaprawdę, powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, póki ta rzecz się nie stanie.

31 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

32 Lecz o owym dniu i godzinie nie wie nikt, ani aniołowie w niebiosach, nawet nie Syn, tylko Ojciec.

33 Uważajcie, czuwajcie i módlcie się; bo nie wiecie kiedy jest pora.

34 Podobnie jak człowiek przebywający za granicą, który opuścił dom, podzielił władzę swoim sługom oraz każdemu jego pracę, a odźwiernemu nakazał by był czujny.

35 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy przychodzi pan domu; czy wieczorem, czy w środku nocy, czy z pianiem koguta, czy rano;

36 aby gdy przyjdzie niespodzianie, nie znalazł was śpiącymi.

37 A co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MRK/13-04840d53e25be3c5c9d0b6eb3271e4de.mp3?version_id=319—

Ewangelia Marka 14

1 Zaś za dwa dni była Pascha oraz Przaśniki, więc nawet przedniejsi kapłani i uczeniu w Piśmie szukali, jakby go pojmać podstępem oraz zabić.

2 Ale mówili: Nie w święto, by nie było szemrania ludu.

3 A gdy on był w Betanii, leżąc u stołu w domu trędowatego Szymona, przyszła niewiasta mająca alabastrowy słoik bardzo kosztownej, płynnej maści nardu, i stłukła alabaster oraz wylała ją na jego głowę.

4 Ale byli tacy, którzy się oburzali między sobą i mówili: Na co się stała ta strata maści?

5 Bo mogło to zostać sprzedane powyżej trzystu denarów oraz dane ubogim; więc usilnie ją napominali.

6 Zaś Jezus powiedział: Zostawcie ją; dlaczego przynosicie jej przykrość? Zrobiła szlachetny uczynek względem mnie.

7 Bo ubogich zawsze zatrzymujecie ze swą pomocą i kiedy chcecie, możecie im dobrze czynić, ale mnie nie zawsze zatrzymujecie.

8 Co ona uważała to zrobiła; ubiegła namaszczenie mojego ciała ku pogrzebowi.

9 Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek, na całym świecie, będzie głoszona ta Dobra Nowina, będzie też opowiadane co i ona zrobiła, na jej pamiątkę.

10 Wtedy Judas Iszkariot, jeden z dwunastu, poszedł do przedniejszych kapłanów, aby go im wydać.

11 Zaś oni, kiedy to usłyszeli, ucieszyli się oraz obiecali dać mu srebro. A on szukał, jakby go wydać sposobną porą.

12 Zaś przedniego dnia Przaśników, kiedy ofiarowywali Paschę, mówią mu jego uczniowie: Gdzie chcesz byśmy odeszli oraz przygotowali, abyś zjadł wieczerzę paschalną?

13 Więc wysyła dwóch swoich uczniów i im mówi: Idźcie do miasta, a napotka was człowiek niosący dzban wody; idźcie za nim.

14 I gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel mówi: Gdzie jest kwatera, bym z moimi uczniami zjadł wieczerzę paschalną?

15 A on wam pokaże wielkie, usłane i gotowe piętro; tam nam przygotujcie.

16 Zatem jego uczniowie odeszli, przyszli do miasta oraz znaleźli jak im powiedział; przygotowali też wieczerzę paschalną.

17 A kiedy nastał wieczór, przychodzi z dwunastoma.

18 A gdy leżeli u stołu i jedli, Jezus powiedział: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was, który ze mną je, mnie wyda.

19 Zaś oni zaczęli się smucić oraz mówić do niego, jeden za drugim: Ale nie ja?

20 A on, odpowiadając, rzekł im: Jeden z dwunastu, ten, co zanurza ze mną do misy.

21 Oto Syn Człowieka podąża jak o nim napisano, ale biada owemu człowiekowi, przez którego Syn Człowieka jest wydawany; dobrze by mu było, gdyby nie został zrodzony ten człowiek.

22 A kiedy oni jedli, Jezus wziął chleb i uwielbiwszy Boga, łamał, dał im oraz powiedział: Bierzcie, jedzcie, to oznacza moje ciało.

23 Potem wziął kielich i podziękowawszy, dał im, więc wszyscy z niego wypili.

24 I im powiedział: To oznacza moją krew Nowego Przymierza, która wylewa się za wielu.

25 Zaprawdę, powiadam wam, że już nie będę pił z plonu winorośli, aż do owego dnia, gdy go będę pił nowy w Królestwie Boga.

26 I zaśpiewali hymn oraz wyszli na górę Oliwek.

27 A Jezus im mówi: Wszyscy przy mnie zostaniecie zgorszeni tej nocy; bo napisano: Uderzę pasterza i rozproszą się owce.

28 Lecz po wzbudzeniu mnie, poprzedzę was do Galilei.

29 Zaś Piotr mu powiedział: Jeśli nawet wszyscy zostaną zgorszeni, ale nie ja.

30 A Jezus mu mówi: Zaprawdę powiadam ci, że dzisiaj, w czasie tej nocy, wpierw nim kogut dwakroć zapieje, trzykroć się mnie wyprzesz.

31 Zaś on tym bardziej mówił: Choćbym miał z tobą umrzeć, bylebym się ciebie nie zaparł. Podobnie jak i wszyscy mówili.

32 I przychodzą na miejsce, które zwano Getsemane; więc mówi swoim uczniom: Usiądźcie tu, aż się pomodlę.

33 Potem wziął z sobą Piotra, Jakóba oraz Jana i zaczął się lękać, i troskać.

34 Także im mówi: Bardzo smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie.

35 I odszedł trochę, padł na ziemię oraz się modlił aby, jeśli jest możliwe, przeszła z dala od niego ta godzina.

36 Mówił też: Abba Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe; oddal ode mnie ten kielich; wszakże nie jak ja chcę, ale jak Ty.

37 I przychodzi oraz znajduje ich śpiących; zatem mówi Piotrowi: Szymonie, śpisz? Nie miałeś siły czuwać jedną godzinę?

38 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie weszli w doświadczenie; wprawdzie Duch jest skory, ale ciało wewnętrzne chore.

39 I znowu odszedł, pomodlił się, mówiąc to samo słowo.

40 A kiedy przyszedł, znowu zastał ich śpiących, bo ich oczy były obciążone; nie wiedzieli też, co mu należy odpowiedzieć.

41 Więc przychodzi trzeci raz i im mówi: Odtąd śpijcie oraz odpoczywajcie. Wystarczy. Przyszła ta godzina; oto Syn Człowieka jest wydawany w ręce grzeszników.

42 Wstańcie, pójdźmy. Oto zbliżył się ten, który mnie wydaje.

43 Więc zaraz, kiedy on jeszcze mówił, przychodzi Judas, jeden z dwunastu, a z nim od przedniejszych kapłanów, uczonych w Piśmie oraz starszych liczny tłum z mieczami i kijami.

44 Zaś ten, co go wydawał dał im znak, mówiąc: Któregokolwiek pocałuję, ten nim jest; uchwyćcie go i niezawodnie prowadźcie.

45 Zatem gdy przyszedł, zaraz podszedł do niego, mówiąc: Nauczycielu mistrzu, i go pocałował.

46 Zaś oni narzucili na niego ręce oraz go uchwycili.

47 A jakiś, co go bronił, dobył sztyletu, uderzył sługę arcykapłana i uciął mu ucho.

48 Zaś Jezus odpowiadając, rzekł im: Wyszliście jak na zbójcę z mieczami i kijami, aby mnie pojmać?

49 Każdego dnia, ucząc, bywałem przy was w Świątyni, a mnie nie chwyciliście; lecz trzeba, aby zostały wypełnione Pisma.

50 Więc wszyscy go opuścili i uciekli.

51 A towarzyszył mu jakiś jeden młodzieniec, odziany prześcieradłem na nagie ciało, więc słudzy go chwytają.

52 Zaś on, porzucił prześcieradło i uciekł od nich nagi.

53 Potem zaprowadzili Jezusa do arcykapłana, i schodzą się wszyscy przedniejsi kapłani, starsi oraz uczeni w Piśmie.

54 A Piotr mu towarzyszył z daleka aż do wewnątrz, na dziedziniec arcykapłana; i siedział ze sługami oraz grzał się przy świetle ognia.

55 Zaś przedniejsi kapłani oraz cała rada szukali świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć; lecz nie znaleźli.

56 Bowiem wielu fałszywie świadczyło przeciw niemu, lecz świadectwa nie były zgodne.

57 Także jacyś, gdy wstali, fałszywie świadczyli przeciw niemu, mówiąc:

58 My usłyszeliśmy go jak mówił: Ja obalę tą Świątynię, która jest uczyniona ręką i przez trzy dni zbuduję inną, nie uczynioną ręką.

59 Lecz i tak nie było zgodne ich świadectwo.

60 Więc arcykapłan stanął na środku i zapytał Jezusa, mówiąc: Nic nie odpowiadasz? Co tamci przeciwko tobie świadczą?

61 Zaś on milczał i nic nie odpowiedział. A arcykapłan znowu go pytał i mu powiedział: Ty jesteś Chrystus, Syn Wielbionego?

62 Zaś Jezus powiedział: Jam jest; ujrzycie też Syna Człowieka siedzącego na prawicy mocy oraz przychodzącego na obłokach nieba.

63 A arcykapłan rozdarł swoje szaty i mówi: Czyż jeszcze potrzebujemy świadków?

64 Usłyszeliście bluźnierstwo. Co wam się wydaje? Zaś oni wszyscy osądzili go winnym śmierci.

65 Więc niektórzy zaczęli na niego pluć oraz zasłaniać jego twarz, policzkować go oraz mu mówić: Prorokuj; a słudzy zadawali mu uderzenia.

66 A kiedy Piotr był na dole, na dziedzińcu, przychodzi jedna dziewczyna arcykapłana,

67 dostrzega grzejącego się Piotra, i gdy na niego spojrzała, mówi: Ty też byłeś z Jezusem Nazareńskim.

68 Zaś on zaprzeczył, mówiąc: Ani go nie znam, ani nie wiem co ty mówisz. I wyszedł na zewnątrz, do przedsionka. A kogut zapiał.

69 Więc dziewczyna, kiedy go znowu ujrzała, zaczęła mówić tym, którzy stali obok: Ten jest z nich.

70 Zaś on znów zaprzeczył. I znowu, po małej chwilce, ci, którzy stali obok, mówili Piotrowi: Prawdziwie jesteś z nich, bo też jesteś Galilejczykiem i twoja mowa jest podobna.

71 A on zaczął się zaklinać i przysięgać: Nie znam tego człowieka o którym mówicie.

72 Zaraz też zapiał kogut po raz drugi. Więc Piotr przypomniał sobie sprawę, którą mu Jezus powiedział: Zanim kogut dwukrotnie zapieje, trzykrotnie się mnie zaprzesz. I pojął oraz płakał.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MRK/14-7b85bbc2ff3b2c934eed073ffd323bda.mp3?version_id=319—

Ewangelia Marka 15

1 A przez rano przedniejsi kapłani uczynili naradę ze starszymi, z uczonymi w Piśmie i całą radą, po czym związali Jezusa, odprowadzili go oraz wydali Piłatowi.

2 Więc Piłat go zapytał: Ty jesteś królem Żydów? Zaś on, odpowiadając mu, mówi: Ty się wypowiedziałeś.

3 A przedniejsi kapłani wiele go oskarżali; ale on nic nie powiedział.

4 Zaś Piłat znowu go pytał, mówiąc: Nic nie odpowiadasz? Patrz, jak wiele świadczą przeciwko tobie.

5 A Jezus nic nie odpowiedział, tak, że Piłat się dziwił.

6 Lecz na święto wypuszczał im jednego więźnia; tego, o którego prosili.

7 A był jeden, zwany Barabaszem, związany ze współwinnymi rozruchów, którzy w zamieszkach popełnili morderstwo.

8 Więc lud wystąpił, zawołał i zaczął prosić, aby im czynił jak zawsze.

9 Zaś Piłat im odpowiedział, mówiąc: Chcecie, wypuszczę wam króla Żydów?

10 Gdyż wiedział, że przedniejsi kapłani wydali go z zawiści.

11 Zaś przedniejsi kapłani podburzyli tłum, aby im raczej wypuścił Barabasza.

12 A Piłat, znowu odpowiadając, mówi im: Zatem co chcecie abym uczynił temu, którego nazywacie królem Żydów?

13 Ale oni znowu zawołali: Ukrzyżuj go!

14 Zaś Piłat im powiedział: Co bowiem, złego uczynił? Ale oni mocniej zawołali: Ukrzyżuj go!

15 Więc Piłat, chcąc uczynić satysfakcję tłumowi, wypuścił im Barabasza, a Jezusa ubiczował i wydał, aby został ukrzyżowany.

16 A żołnierze zaprowadzili go do wewnątrz dziedzińca, to jest do pretorium, i zwołują całą kohortę.

17 Stroją go także szkarłatem oraz po upleceniu, wkładają mu wieniec cierniowy.

18 Zaczęli go też pozdrawiać: Bądź pozdrowiony królu Żydów!

19 I trzciną bili jego głowę, opluwali go, i kłaniali mu się zginając kolana.

20 A kiedy go wyśmiali, rozebrali go ze szkarłatu oraz ubrali go w jego szaty. I go odprowadzają, aby go ukrzyżować.

21 Zmuszają także pewnego przechodnia, idącego z pola Szymona Cyrenejczyka, ojca Aleksandra i Rufusa, aby poniósł jego krzyż.

22 A prowadzą go do miejsca nazywanego Golgota, co jest tłumaczone Miejsce Czaszki.

23 Dawali mu też pić wino zaprawione mirrą, ale on nie przyjął.

24 I go ukrzyżowali, rozdzielając jego szaty oraz rzucając o nie los, co kto miałby wziąć.

25 A była trzecia godzina, kiedy go ukrzyżowali.

26 Był też wyryty nad nim tytuł jego winy: Król Żydów.

27 Nadto ukrzyżowali z nim dwóch rozbójników; jednego z prawej, a drugiego z lewej jego strony.

28 Więc wypełniło się Pismo, mówiące: Z niegodziwcami jest policzony.

29 A ci, co obok przechodzili mu bluźnili, kiwając swoimi głowami oraz mówiąc: Ej! Ty, co obalasz Świątynię i budujesz ją w trzech dniach!

30 Uratuj sam siebie i zstąp z krzyża!

31 Podobnie przedniejsi kapłani z uczonymi w Piśmie, wyśmiewając się między sobą, mówili: Innych uratował, a samego siebie uratować nie może.

32 Niech teraz Chrystus, król Israela zstąpi z krzyża, abyśmy zobaczyli i uwierzyli. Także mu urągali ci, co zostali razem z nim ukrzyżowani.

33 Zaś gdy była szósta godzina, w całym kraju stała się ciemność, aż do godziny dziewiątej.

34 A o dziewiątej godzinie Jezus zawołał wielkim głosem, mówiąc: Eli, Eli, lama sabachthani? To jest, tłumacząc: Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?

35 A niektórzy z obok stojących, kiedy to usłyszeli, mówili: Oto woła Eliasza.

36 I ktoś podbiegł, napełnił gąbkę octem winnym, włożył ją na trzcinę, i dawał mu pić, mówiąc: Pozwólcie, patrzmy czy Eliasz nadchodzi, aby go ściągnąć.

37 Zaś Jezus zawołał wielkim głosem i oddał ducha.

38 Rozerwała się także na dwoje zasłona Świątyni, od góry aż do dołu.

39 Zaś setnik, stojący naprzeciwko niego, słysząc, że to wykrzyknął i oddał ducha, powiedział: Prawdziwie ten człowiek był Synem Boga.

40 Ale były też patrzące z dala niewiasty, wśród których była Maria Magdalena, Maria matka małego Jakóba i Jozesa oraz Salome,

41 które kiedy był w Galilei, towarzyszyły mu i mu służyły. Nadto wiele innych, co razem z nim weszły do Jerozolimy.

42 A gdy już nastał wieczór ponieważ było Przygotowanie, będące przed odpoczynkiem

43 przyszedł Józef z Arymathei, wybitny radca, który sam wyczekiwał Królestwa, śmiało wszedł do Piłata i poprosił o ciało Jezusa.

44 Zaś Piłat się zdziwił, że już umarł, po czym zawołał setnika i go spytał, czy dawno zginął?

45 A kiedy się dowiedział od setnika, podarował ciało Józefowi

46 Zaś on kupił sukno, zdjął go, owinął suknem oraz położył go w grobowcu, który był wyciosany ze skały. Zatoczył też kamień na drzwi grobowca.

47 A Maria Magdalena oraz Maria Jozesa patrzały, gdzie został położony.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MRK/15-5bba64fbfc4fc864662fad975ef099c0.mp3?version_id=319—

Ewangelia Marka 16

1 A kiedy minął szabat, Maria Magdalena, Maria Jakóba oraz Salome, nakupiły wonności, aby przybyć i go namaścić.

2 Bardzo też wcześnie, pierwszego dnia tygodnia, o wschodzie słońca przychodzą do grobowca.

3 A mówiły do siebie: Kto nam odtoczy kamień z drzwi grobowca?

4 Więc spojrzały i widzą, że kamień jest odtoczony, bowiem był bardzo wielki.

5 A kiedy weszły do grobowca, zobaczyły młodzieńca siedzącego z prawej strony, odzianego białą szatą i się wystraszyły.

6 Zaś on im mówi: Nie lękajcie się; szukacie Jezusa Nazareńskiego, tego ukrzyżowanego; został wzbudzony, nie tutaj jest; oto miejsce gdzie go złożyli.

7 Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi, że poprzedza was do Galilei; jak wam powiedział tam go ujrzycie.

8 Zatem szybko wyszły oraz uciekły od grobowca, bo ogarnęło je drżenie i zdumienie, i nikomu nic nie mówiły, bo się bały.

9 Zaś Jezus gdy wstał z martwych, rano, pierwszego dnia tygodnia ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem demonów.

10 Zaś ona poszła i oznajmiła to tym, co z nim byli, bolejącym oraz płaczącym.

11 A ci, gdy usłyszeli, że żyje i że był przez nią widziany nie uwierzyli.

12 Ale po tym, w innym, zewnętrznym kształcie ukazał się dwóm z nich kiedy szli, podążając na pole.

13 A oni odeszli i opowiedzieli to pozostałym; i tym nie uwierzyli.

14 W końcu ukazał się jedenastu, gdy razem leżeli u stołu, oraz złajał ich niewiarę i twardość serca, że nie uwierzyli tym, co go widzieli wzbudzonego.

15 I im powiedział: Wyruszcie na cały świat i ogłoście Dobrą Nowinę całemu stworzeniu.

16 Kto uwierzył i zostanie ochrzczony będzie zbawiony; zaś ten, co nie uwierzył będzie skazany.

17 A tym, którzy uwierzyli, będą towarzyszyć takie znaki: W moim Imieniu będą wyrzucać demony, będą mówić nowymi językami,

18 będą brać węże, nadto im nie zaszkodzi, choćby coś trującego wypili; będą nakładać ręce na chorych i będą się dobrze mieli.

19 A następnie, oto Pan zaraz po powiedzeniu im tego został wzięty do niebios i usiadł po prawicy Boga.

20 Zaś oni wyruszyli oraz zaczęli wszędzie głosić, a Pan współpracował oraz potwierdzał słowo poprzez towarzyszące znaki. Amen.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MRK/16-531a6d36e212b43a633f293975e0e83e.mp3?version_id=319—

Ewangelia Mateusza 1

1 KSIĘGA początku Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

2 Abraham spłodził Izaaka, a Izaak spłodził Jakóba, a Jakób spłodził Judę i jego braci,

3 a Judas spłodził Faresa i Zarę z Tamary, a Fares spłodził Hesrona, a Hesron spłodził Arama,

4 a Aram spłodził Aminadaba, a Aminadab spłodził Naasona, a Naason spłodził Salmona,

5 a Salmon spłodził Booza z Rachaby, a Booz spłodził Obeda z Ruty, a Obed spłodził Jessego,

6 a Jesse spłodził króla Dawida. A Dawid, król, spłodził Salomona z tej, która była Uriasza,

7 a Salomon spłodził Roboama, a Roboam spłodził Abiasza, a Abiasz spłodził Azę,

8 a Aza spłodził Jozafata, a Jozafat spłodził Jorama, a Joram spłodził Ozjasza,

9 a Ozjasz spłodził Joatama, a Joatam spłodził Achaza, a Achaz spłodził Ezechiasza,

10 a Ezechiasz spłodził Manassesa, a Manasses spłodził Amosa, a Amos spłodził Jozjasza,

11 a Jozjasz spłodził Jechoniasza i jego braci podczas przesiedlenia do Babilonu.

12 A po przesiedleniu do Babilonu, Jechoniasz spłodził Salatiela, a Salatiel spłodził Zorobabela,

13 a Zorobabel spłodził Abijuda, a Abijud spłodził Elijakima, a Elijakim spłodził Azora,

14 a Azor spłodził Sadoka, a Sadok spłodził Achima, a Achim spłodził Elijuda,

15 a Elijud spłodził Eleazara, a Eleazar spłodził Mattana, a Mattan spłodził Jakóba,

16 a Jakób spłodził Józefa, męża Marii, z której został zrodzony Jezus, zwany Chrystusem.

17 Tak więc wszystkich pokoleń jest: Od Abrahama do Dawida czternaście pokoleń, i czternaście pokoleń od Dawida do przesiedlenia do Babilonu, i czternaście pokoleń od przesiedlenia do Babilonu do Chrystusa.

18 A narodzenie Jezusa Chrystusa było takie: Gdy Maria, jego matka, została zaślubiona Józefowi, jeszcze zanim się zeszli, była znaleziona brzemienną z Ducha Świętego.

19 Ale Józef, jej mąż, będąc sprawiedliwym i nie chcąc jej zniesławić, postanowił skrycie się jej pozbyć.

20 A kiedy to rozważał, oto we śnie, ukazał mu się anioł Pana, mówiąc: Józefie, synu Dawida, nie bój się przyjąć Marii, twojej żony; bowiem co w niej zostało poczęte, jest z Ducha Świętego.

21 A urodzi syna, i Jego Imię nazwiesz Jezus; bowiem on zbawi swój lud od ich grzechów.

22 A to się wszystko stało, aby mogło być wypełnione, co powiedziano od Pana przez proroka, mówiącego:

23 Oto dziewica będzie brzemienna i porodzi syna, a Jego Imię nazwą Emmanuel, co się tłumaczy: Bóg wśród nas.

24 Dlatego Józef, kiedy został obudzony ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pana i przyjął swoją żonę,

25 ale jej nie uznawał, aż urodziła swego syna pierworodnego; i nazwał Jego Imię JEZUS.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MAT/1-dfe131fe0f3d2645fe44b28ea4cbf49a.mp3?version_id=319—

Ewangelia Mateusza 2

1 A gdy, za dni króla Heroda, Jezus narodził się w judzkim Betlejem, oto mędrcy ze wschodu przybyli do Jerozolimy, mówiąc:

2 Gdzież jest ten narodzony król Żydów? Widzieliśmy bowiem jego gwiazdę na wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.

3 A kiedy król Herod o tym usłyszał, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.

4 Więc zbierając wszystkich przedniejszych kapłanów i nauczycieli ludu, dowiadywał się od nich, gdzie się ma Chrystus narodzić.

5 A oni mu powiedzieli: W judzkim Betlejem; bo tak jest napisane przez proroka:

6 I ty, Betlejemie, ziemio Judy, wcale nie jesteś najmniejsze między książętami Judy; bowiem z ciebie wyjdzie Wódz, który będzie prowadził mój lud Israela.

7 Wtedy Herod wezwał potajemnie tych mędrców i pilnie się od nich wywiedział o czas, w którym się ukazała gwiazda,

8 a posławszy ich do Betlejem, powiedział: Wyruszcie i pilnie się wypytajcie o to dziecię; a gdybyście znaleźli, donieście mi, abym i ja, gdy przybędę oddał mu pokłon.

9 Więc oni wysłuchali króla i odeszli; a oto poprzedzała ich gwiazda, którą widzieli na wschodzie, aż przybyła oraz stanęła nad miejscem, gdzie było dzieciątko.

10 Kiedy ujrzeli tą gwiazdę, uradowali się bardzo wielką radością.

11 A kiedy weszli do rodziny, ujrzeli dzieciątko z Marią, jego matką, więc upadli oraz oddali mu pokłon; a gdy otworzyli swe skarby, ofiarowali mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

12 Lecz otrzymali we śnie ostrzeżenie, aby nie wracać do Heroda; zatem inną drogą powrócili do swej krainy.

13 A kiedy oni odeszli, oto anioł Pana ukazuje się we śnie Józefowi, mówiąc: Wstań, weź dzieciątko, jego matkę oraz uciekaj do Egiptu, i bądź tam aż ci powiem; bowiem Herod będzie szukał dzieciątka, by je zgładzić.

14 Więc on wstał, wziął w nocy dzieciątko oraz jego matkę, i uszedł do Egiptu,

15 a był tam aż do śmierci Heroda; aby się wypełniło, co powiedziano od Pana przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem mego Syna.

16 Wtedy Herod ujrzał, że został oszukany przez mędrców, więc bardzo się rozgniewał oraz wysłał, by zabić wszystkie dzieci w Betlejem i w całych jego granicach, od dwuletnich i niżej; według czasu, o którym się pilnie wywiedział od mędrców.

17 Wtedy się wypełniło, co powiedziano przez proroka Jeremiasza, mówiącego:

18 Głos w Ramie został usłyszany, lament, płacz i wielkie narzekanie: Rachel opłakuje swoich synów i nie chce zostać pocieszona, dlatego, że ich nie ma.

19 Ale kiedy Herod umarł, oto w Egipcie, we śnie ukazuje się Józefowi anioł Pana,

20 mówiąc: Wstań, weź dzieciątko i jego matkę, i idź do ziemi Israela; bowiem pomarli ci, co szukali duszy dziecięcej.

21 Więc on wstał, wziął dzieciątko oraz jego matkę, i przyszedł do ziemi Israela.

22 A gdy usłyszał, że w Judei króluje Archelaus, na miejscu swojego ojca Heroda, bał się tam iść; zaś otrzymawszy we śnie ostrzeżenie, skręcił w strony Galilei.

23 A kiedy przyszedł, mieszkał w mieście zwanym Nazaret, aby się wypełniło, co powiedziano przez proroków, że będzie nazwany Nazarejczykiem.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MAT/2-08ad7e286f7605b6f66675c492f17826.mp3?version_id=319—

Ewangelia Mateusza 3

1 A w owe dni przyszedł Jan Chrzciciel, który głosił na pustkowiu Judei,

2 mówiąc: Skruszcie się, bowiem zbliżyło się Królestwo Niebios.

3 Bowiem to jest Ten, o którym powiedziano przez proroka Izajasza, mówiącego: Głos wołającego na pustkowiu: Przygotujcie drogę Pana, czyńcie proste Jego ścieżki.

4 A sam Jan miał odzienie z wielbłądziej sierści oraz skórzany pas wokół swoich bioder; zaś szarańcza i leśny miód był jego pokarmem.

5 Wtedy wychodziła do niego Jerozolima, cała Judea i cała kraina wokół Jordanu;

6 oraz wyznając swoje grzechy, byli zanurzani przez niego w Jordanie.

7 A kiedy ujrzał wielu z faryzeuszów i saduceuszów przychodzących do swego chrztu, powiedział im: Rodzaju żmijowy, któż wam pokazał, żebyście uciekali przed nadchodzącym gniewem?

8 Wydajcie więc owoc godny skruchy;

9 i nie mniemajcie, że możecie mówić sami w sobie: Mamy ojca Abrahama; bowiem powiadam wam, że Bóg z tych kamieni może wzbudzić dzieci Abrahamowi.

10 A teraz i siekiera jest przyłożona do korzenia drzew; zatem każde drzewo, które nie wydaje szlachetnego owocu, zostaje wycinane i w ogień wrzucane.

11 Ja was zanurzam w wodzie ku skrusze; ale ten, który przychodzi za mną, jest mocniejszy niż ja; on jest tym, którego butów nie jestem godzien nosić; ten was zanurzy w Duchu Świętym i ogniu.

12 On ma w swojej ręce wiejadło i wyczyści swoje klepisko, i zgromadzi swoją pszenicę do spichlerza, a plewy spali ogniem nieugaszonym.

13 Wtedy Jezus przychodzi z Galilei, nad Jordan, do Jana, by przez niego zostać zanurzonym.

14 Ale Jan powstrzymywał go, mówiąc: Ja potrzebuję, abyś mnie zanurzył, a ty przychodzisz do mnie?

15 A Jezus odpowiadając, rzekł do niego: Dopuść teraz; bo tylko tak wypada nam wypełnić całą sprawiedliwość. Wtedy mu ustąpił.

16 A gdy Jezus został zanurzony, zaraz wystąpił z wody; i oto zostały mu otwarte niebiosa, i ujrzał Ducha Boga, zstępującego jak gołębica oraz spoczywającego na nim.

17 A oto głos z niebios, mówiący: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym upodobałem.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MAT/3-53c3f57f56f72ab2d1dee9a3be5dc215.mp3?version_id=319—

Ewangelia Mateusza 4

1 Wtedy Jezus został zaprowadzony przez Ducha na pustkowie, aby być kuszonym przez tego oszczerczego.

2 A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potem łaknął.

3 Więc kusiciel przystąpił do niego i powiedział: Jeżeli jesteś Synem Boga, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem.

4 On zaś, odpowiadając, rzekł: Napisane jest: Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, ale każdym słowem wychodzącym przez usta Boga.

5 Wtedy ten oszczerczy bierze go do świętego miasta oraz stawia go na najwyższym ganku Świątyni,

6 i mu mówi: Jeśli jesteś Synem Boga, rzuć się w dół; bowiem jest napisane, że: Aniołom swoim przykazał o tobie, zatem poniosą cię na rękach, abyś przypadkiem nie uraził o kamień swojej nogi.

7 A Jezus mu powiedział: Znowu jest napisane: Nie będziesz kusił Pana, twego Boga.

8 Znowu ten oszczerczy bierze go na bardzo wysoką górę i pokazuje mu wszystkie królestwa tego porządku świata oraz ich sławę,

9 i mu mówi: To wszystko ci dam, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.

10 Wtedy Jezus mu mówi: Idź precz, szatanie, bowiem jest napisane: Panu Bogu twemu oddawał będziesz pokłon i Jemu samemu będziesz służył.

11 Wtedy opuszcza go ten oszczerczy; a oto podeszli aniołowie oraz Mu służyli.

12 A kiedy Jezus usłyszał, że Jan został wtrącony do więzienia, powrócił do Galilei;

13 a opuściwszy Nazaret, przyszedł i mieszkał w nadmorskim Kafarnaum, w granicach Zabulona i Neftalego;

14 aby mogło być wypełnione, co powiedziano przez proroka Izajasza, mówiącego:

15 Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, Droga Morza, za Jordanem, Galilea narodów;

16 lud, który siedział w ciemności, ujrzał wielkie światło, a tym, siedzącym w krainie i cieniu śmierci wzeszło światło.

17 Od owego czasu Jezus zaczął głosić i mówić: Skruszcie się, bowiem zbliżyło się Królestwo Niebios.

18 A Jezus przechodząc obok morza Galilei, ujrzał dwóch braci: Szymona zwanego Piotrem i Andrzeja, jego brata, którzy zapuszczali sieć w morze; bo byli rybakami.

19 I im mówi: Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi.

20 Zaś oni zaraz opuścili sieci i za nim poszli.

21 A kiedy stamtąd poszedł dalej, ujrzał dwóch innych braci: Jakóba, syna Zebedeusza i Jana, jego brata, w łodzi z Zebedeuszem, ich ojcem, którzy naprawiali swoje sieci; ich także wezwał.

22 A oni natychmiast opuścili łódź i swojego ojca oraz poszli za nim.

23 Potem Jezus obchodził całą Galileę, ucząc w ich bóżnicach, głosząc Dobrą Nowinę Królestwa, uzdrawiając każdą chorobę i wszelką niemoc między ludem.

24 Więc rozeszła się o nim wieść po całej Syrii; i przyprowadzono do niego wszystkich, co się źle mieli, ogarniętych rozmaitymi chorobami oraz mękami, także opętanych, epileptyków i paralityków; zatem ich uzdrowił.

25 A poszło za nim wiele tłumów z Galilei oraz Dziesięciogrodu, Jerozolimy, Judei i zza Jordanu.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MAT/4-8be99340ff39352667489f74143b8832.mp3?version_id=319—

Ewangelia Mateusza 5

1 Zaś Jezus widząc tłumy, wszedł na górę. A kiedy usiadł, podeszli do niego jego uczniowie;

2 zatem otworzył swoje usta oraz ich uczył, mówiąc:

3 Bogaci żebrzący u Ducha, bowiem ich jest Królestwo Niebios.

4 Bogaci, którzy boleją, bowiem oni będą pocieszeni.

5 Bogaci łagodni, bowiem oni odziedziczą ziemię.

6 Bogaci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bowiem oni będą nasyceni.

7 Bogaci, którzy proszą o litość, bowiem oni dostąpią miłosierdzia.

8 Bogaci czystego serca, bowiem oni Boga oglądają.

9 Bogaci, którzy dostają pokój, bowiem oni zostaną nazwani synami Boga.

10 Bogaci, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, bowiem ich jest Królestwo Niebios.

11 Bogaci jesteście, gdy będą wam złorzeczyć oraz was prześladować i mówić każde złe słowo przeciwko wam, kłamiąc co do mnie.

12 Radujcie się i weselcie, bowiem wasza obfita nagroda jest w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

13 Wy jesteście solą ziemi; a jeśli sól by zwietrzała, czym będzie posolona? Do niczego już nie ma mocy, tylko aby na zewnątrz wyrzucona, wzgardzaną być przez ludzi.

14 Wy jesteście światłem świata; nie może być ukryte miasto, które leży na górze,

15 ani nie zapalają świecy i nie stawiają jej pod naczyniem ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.

16 Tak niech przed ludźmi zaświeci wasze światło, aby mogli widzieć wasze szlachetne czyny i chwalić waszego Ojca, który jest w niebiosach.

17 Nie mniemajcie, że przyszedłem rozluźnić Prawo lub Proroków; nie przyszedłem rozluźnić, ale dopełnić.

18 Bo zaprawdę, powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, albo kreska, nie przeminie z Prawa, aż wszystko to się stanie.

19 Jeśli więc, ktoś by rozluźnił jedno z tych najmniejszych przykazań, i tak by nauczał ludzi najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios.

20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie przewyższać sprawiedliwości uczonych w Piśmie i faryzeuszów, żadnym sposobem nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

21 Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz mordował; a ktokolwiek by zamordował, będzie podległy sądowi.

22 Ale ja wam powiadam, że każdy, kto bez przyczyny gniewa się na swojego brata, będzie podległy sądowi; a ktokolwiek by powiedział swojemu bratu: Raka, będzie podległy Radzie; a ktokolwiek by powiedział: Błaźnie, będzie podległy gehennie ognia.

23 Zatem jeślibyś przyniósł twój dar na ołtarz, i tam wspomniał, że twój brat ma coś przeciwko tobie,

24 zostaw tam twój dar przed ołtarzem, i odejdź; wpierw pojednaj się z twoim bratem, a potem, kiedy przyjdziesz, wtedy ofiaruj twój dar.

25 Pogódź się szybko z twoim przeciwnikiem, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię czasem przeciwnik nie poddał sędziemu, a sędzia nie poddał podwładnemu, i byłbyś wrzucony do więzienia.

26 Zaprawdę powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego pieniążka.

27 Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz cudzołożył.

28 Ale ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę na skutek jej pożądania, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu.

29 Zatem jeśli cię gorszy twoje prawe oko, wyłup je i odrzuć od siebie; bowiem pożyteczniej ci jest, aby zginął jeden z twych członków, aniżeli całe twoje ciało zostało wrzucone do gehenny.

30 A jeśli cię gorszy twoja prawa ręka, odetnij ją i odrzuć od siebie; bowiem pożyteczniej ci jest, aby zginął jeden z twoich członków, aniżeli całe twoje ciało zostało wrzucone do gehenny.

31 Powiedziano również: Ktokolwiek by oddalił swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.

32 Ale ja wam powiadam, że ktokolwiek by oddalił swoją żonę, oprócz przyczyny cudzołóstwa, prowadzi ją w cudzołóstwo, a kto by oddaloną posiadł cudzołoży.

33 Słyszeliście znowu, że powiedziano praojcom: Nie będziesz krzywoprzysięgał, ale oddasz Panu twoje przysięgi.

34 A ja wam powiadam, abyście wcale nie przysięgali; ani na Niebo, ponieważ jest tronem Boga;

35 ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem Jego nóg; ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem Wielkiego Króla;

36 ani nie będziesz przysięgał na twoją głowę, gdyż nie możesz uczynić jednego włosa białym lub czarnym.

37 Ale wasza mowa niech będzie: Tak, tak; nie, nie; a co nadto więcej, jest od złego.

38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko, a ząb za ząb.

39 Ale ja wam powiadam, abyście nie oddawali złemu; ale temu, kto cię uderza w prawy twój policzek, nadstaw mu też i drugi;

40 a kto się chce z tobą procesować i zabrać twoją suknię, pozostaw mu i płaszcz;

41 a ktokolwiek cię zmusi by iść jedną milę, idź z nim dwie.

42 Temu, który cię prosi daj; a od tego, który chce od ciebie pożyczyć nie odwracaj się.

43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował twego bliskiego, a twojego nieprzyjaciela będziesz nienawidził.

44 Ale ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; wielbijcie Boga tym, którzy was przeklinają; czyńcie szlachetnie tym, którzy was nienawidzą, i módlcie się za tymi, którzy was złośliwie traktują oraz was prześladują;

45 abyście byli synami waszego Ojca, który jest w niebiosach; bo On to czyni, że Jego słońce wschodzi na złe i sprawiedliwe, i deszcz spuszcza na sprawiedliwe oraz niesprawiedliwe.

46 Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie zapłatę? Czyż i poborcy podatków tak nie czynią?

47 A jeśli tylko pozdrawiacie waszych braci, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poborcy podatków tak nie czynią?

48 Zatem wy bądźcie doskonałymi, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebiosach.

—https://cdn-youversionapi.global.ssl.fastly.net/audio-bible-youversionapi/49/32k/MAT/5-44738ce7dabbe641e0d17fe1e592099b.mp3?version_id=319—