2 Samuela 1

1 A po śmierci Saula, gdy Dawid wrócił po rozgromieniu Amalekitów i zabawił przez dwa dni w Cyklag, stało się,

2 że oto trzeciego dnia z obozu Saula przybył człowiek, mający rozdarte szaty i proch na swojej głowie. A kiedy przybył do Dawida, rzucił się na ziemię i się ukorzył.

3 Zaś Dawid go zapytał: Skąd przybywasz? Zatem mu odpowiedział: Uszedłem z israelskiego obozu.

4 Potem Dawid go spytał: Jak stała sprawa? Odpowiedz mi. Zatem odpowiedział: Lud pierzchnął z boju; dużo też z ludu padło i zginęło; także zginęli: Saul i jego syn Jonatan.

5 Wtedy Dawid spytał młodzieńca, który mu przyniósł te wieści: Skąd ci wiadomo, że zginął Saul i jego syn Jonatan?

6 A młodzieniec, który mu przyniósł tą wieść, odpowiedział: Zupełnie przypadkowo znalazłem się na górze Gilboa; a oto stał Saul, oparty na swojej włóczni, podczas gdy wozy i jeźdźcy już go dosięgali.

7 Wtedy się obejrzał, a gdy mnie spostrzegł, to mnie wezwał. Zatem powiedziałem: Oto jestem!

8 I mnie zapytał: Ktoś ty? Więc mu odpowiedziałem: Jestem Amalekitą.

9 Wtedy do mnie powiedział: Stań przy mnie i mnie dobij, bo chwycił mnie kurcz, a we mnie jest jeszcze moje życie.

10 Zatem stanąłem przy nim i go dobiłem; wiedziałem, że nie odżyje po takim ciosie. Potem zabrałem diadem, który miał na swej głowie oraz łańcuch z jego ramienia, i przynoszę je memu panu.

11 Więc Dawid pochwycił swoje szaty i je rozdarł, jak również wszyscy mężowie, co przy nim byli.

12 Także zawodzili płacząc i poszcząc aż do wieczora, po Saulu, po jego synu Jonatanie, oraz z powodu ludu WIEKUISTEGO, domu Israela, że polegli od miecza.

13 Potem Dawid zapytał młodzieńca, który mu przyniósł te wieści: Skąd jesteś? A odpowiedział: Jestem synem amalekickiego przybysza.

14 Zatem Dawid do niego powiedział: Jak się nie bałeś podnieść swej ręki, by ugodzić pomazańca WIEKUISTEGO?

15 Potem Dawid zawołał jednego z młodych ludzi i powiedział: Zbliż się! Pchnij go! Więc ugodził go tak, że zginął.

16 Zaś Dawid do niego zawołał: Twoja krew na twą głowę! Bo twoje własne usta świadczyły słowem przeciw tobie: To ja zabiłem pomazańca WIEKUISTEGO!

17 I Dawid wyśpiewał żałobną pieśń po Saulu oraz po jego synu Jonatanie;

18 polecając, aby uczono jej synów Judy, co napinają łuk. Oto ona, spisana w Księdze Prawych:

19 O, ozdobo Israela! Jak ległeś na twych wyżynach! Jakże padli mocarze!

20 Nie głoście o tym w Gat, nie zwiastujcie po ulicach Aszkalonu, aby się nie cieszyły córy Pelisztinów, by się przypadkiem nie radowały córki nieobrzezańców!

21 Góry Gilboa! Niech rosa, ani deszcz was nie zwilży; was, pola obfite w dary! Bowiem tam została porzucona tarcza mocarzy, tarcza Saula, jak gdyby nie pomazana olejem.

22 Bez krwi poległych, bez obfitości rycerzy, nie cofała się strzała Jonatana, ani miecz Saula daremnie nie wracał.

23 Saul i Jonatan – umiłowani i wdzięczni za życia, nie zostali także rozłączeni w swojej śmierci; oni szybsi niż orły, dzielniejsi niż lwy!

24 O, córy israelskie! Płaczcie za Saulem, który was przyodziewał w wytworny szkarłat oraz przynosił złote klejnoty na wasze szaty!

25 Jakże legli mocarze pośród boju – Jonatan zabity na twych wyżynach!

26 Żal mi ciebie, bracie mój Jonatanie, byłeś mi bardzo rozkosznym! Twoja miłość była mi cudowniejszą od miłości niewiast!

27 Jakże legli mocarze, poginęły wojenne rynsztunki!

2 Samuela 2

1 Potem stało się, że Dawid radził się WIEKUISTEGO, mówiąc: Mam wyruszyć do jednego z miast judzkich? A WIEKUISTY mu odpowiedział: Wyrusz. Zaś gdy Dawid dalej się zapytał: Dokąd mam wyruszyć? Odpowiedział: Do Hebronu.

2 Tak Dawid tam wyruszył, wraz z dwiema swoimi żonami: Achinoamą z Jezreel i Abigailą, byłą żoną Nabala.

3 Dawid sprowadził także swoich ludzi, którzy mu towarzyszyli, każdego ze swą rodziną, i zamieszkali w okolicznych miastach Hebronu.

4 Potem przybyli mężowie z Judy i tam namaścili Dawida na króla nad domem judzkim. A kiedy doniesiono Dawidowi, że ci, co pochowali Saula, to byli mieszkańcy Jabeszu w Gileadzie,

5 Dawid wyprawił posłów do mieszkańców Jabeszu w Gileadzie i kazał im oświadczyć: Bądźcie błogosławieni od WIEKUISTEGO, wy, którzy okazaliście miłosierdzie waszemu panu, Saulowi i go pochowaliście!

6 Tak też niech WIEKUISTY okaże i wam trwałe miłosierdzie; ale i ja pragnę wam świadczyć dobro, ponieważ spełniliście ten czyn.

7 Niech się wzmacniają wasze ręce oraz okażcie się dzielnymi mężami. Bowiem Saul, wasz pan, umarł; zaś ci z domu Judy, mnie namaścili na króla nad sobą.

8 Jednak Abner, syn Nera, wódz wojsk Saula, zabrał Isboseta, syna Saula i przeprowadził go do Machnaim,

9 po czym ogłosił go królem nad Gileadem, nad Aszurytami, nad Jezreelem, Efraimem, Binjaminem oraz nad całym Israelem.

10 Isboset, syn Saula, miał czterdzieści lat, gdy zaczął panować nad Israelem; a panował dwa lata; przy Dawidzie został tylko dom Judy.

11 A liczba dni w których Dawid, w Hebronie, panował nad domem Judy wynosiła siedem lat i sześć miesięcy.

12 I wyruszył Abner, syn Nera, a także słudzy Isboseta, syna Saula, z Machnaim do Gibeonu.

13 Wyruszył również Joab, syn Ceruji, wraz ze sługami Dawida, i wspólnie się zetknęli nad gibeońskim stawem. Jedni usadowili się po jednej, a drudzy po przeciwnej stronie stawu.

14 Zatem Abner zawołał do Joaba: Niech wystąpią młodzieńcy i poigrają przed nami! A Joab odpowiedział: Niech wystąpią!

15 Więc wstali i skrzyżowali się w liczbie: Dwunastu Binjamińczyków ze strony Isboseta, syna Saula; i dwunastu ze sług Dawida.

16 Każdy uchwycił swojego przeciwnika za głowę i utopił mu w boku swój nóż; tak, że razem polegli. Zatem nazwano to miejsce, co leży pod Gibeonem – polem Noży.

17 Tak, tego dnia, rozpoczął się niezmiernie ciężki bój; jednak Abner oraz mężowie Israela, zostali pokonani przez sługi Dawida.

18 Pośród nich znajdowali się też trzej synowie Ceruji: Joab, Abiszaj i Asahel; zaś Asahel był szybkonogi, jak któraś z łani na polu.

19 I Asahel pędził za Abnerem, nie zbaczając w biegu za Abnerem ani na prawo, ani na lewo.

20 Wtedy Abner się odwrócił i zawołał: Czy to ty, Asahelu? Więc odpowiedział: Ja.

21 Zatem Abner do niego powiedział: Zbocz na prawo, albo na lewo, pochwyć któregoś sługę i zabierz jego zbroję! Jednak Asahel nie chciał od niego odejść.

22 Potem Abner jeszcze raz wołał do Asahela: Odejdź ode mnie! Czemu miałbym ci zadać cios, abyś upadł na ziemię? Jakże wtedy mógłbym podnieś swoje oblicze wobec twojego brata, Joaba?

23 Jednak kiedy wzbraniał się by odejść, Abner ugodził go końcem włóczni w brzuch, ale tak, że włócznia wyszła z tyłu; więc tam padł i skonał na miejscu. Zaś każdy, kto przybył do owego miejsca, na którym padł Asahel i skonał – ten przystanął.

24 Jednak Joab i Abiaszai ścigali Abnera, i przy zachodzie słońca dotarli do wzgórza Amma, położonego pod Giach, na drodze do puszczy gibeońskiej.

25 Więc zebrali się Binjaminici pod wodzą Abnera i utworzywszy jeden hufiec, stanęli na wierzchołku pewnego wzgórza.

26 Tu Abner zawołał do Joaba, mówiąc: Czy miecz ma wciąż pożerać? Czyż ci nie jest wiadomo, że koniec będzie gorzkim? Jak długo nie powiesz ludowi, by odstąpili od swych braci?

27 A Joab odpowiedział: Żywym jest Bóg! Gdybyś tak wcześniej przemówił, już od rana lud by odszedł, jeden od drugiego.

28 Potem Joab kazał uderzyć w trąbę, więc cały lud się zatrzymał; nie ścigali już Israelitów i zaprzestali walczyć.

29 Zaś Abner, wraz ze swoimi ludźmi, przez całą noc szedł przez step, przeprawili się za Jarden, przebyli cały wąwóz oraz dotarli do Machnaim.

30 Zatem Joab wrócił z pościgu za Abnerem oraz zgromadził cały wojenny lud. A ze sług Dawida ubyło tylko dziewiętnastu ludzi i Asahel.

31 Jednak słudzy Dawida porazili Binjaminitów, mianowicie trzystu sześćdziesięciu ludzi Abnera, którzy zginęli.

32 Zaś Asahela podnieśli i pochowali w grobie jego ojca, który znajduje się w Betlechem. Potem Joab i jego ludzie szli przez całą noc, aż im się rozwidniło w Hebronie.

2 Samuela 3

1 I przeciągała się wojna pomiędzy domem Saula, a domem Dawida, jednak Dawid wciąż stawał się potężniejszym, a dom Saula coraz słabszym.

2 Zaś w Hebronie urodzili się Dawidowi synowie: Jego pierworodnym był Amnon, od Achinoamy z Jezreel.

3 Jego drugim był Kileab, od Abigail, byłej żony Nabala, Karmelity; trzecim Absalom, syn Maachy, córki Talmaja, króla Geszuru.

4 Czwartym Adonija, syn Haggity; piątym Szefatja, syn Abitali.

5 Szóstym Itream od Egli, żony Dawida. Oni urodzili się Dawidowi w Hebronie.

6 Podczas trwania wojny pomiędzy domem Saula, a domem Dawida – Abner stał po stronie domu Saula.

7 A Saul miał nałożnicę imieniem Ricpa, córkę Aji. Zaś Isboset zapytał się Abnera: Czemu poszedłeś do nałożnicy mojego ojca?

8 Więc z powodu tych słów Isboseta, Abner się bardzo rozgniewał i zawołał: Czy ja jestem głową psów judzkich? Teraz, gdy świadczę miłość domowi twojego ojca Saula, krewnym i jego przyjaciołom oraz nie pozwalam ci wpaść w moc Dawida – teraz czynisz mi wyrzuty z powodu tej kobiety?

9 Niech Bóg tak uczyni Abnerowi i niech mu stale czyni – bo to, co WIEKUISTY zaprzysiągł Dawidowi, ja mu spełnię;

10 odejmę królestwo od domu Saula, a nad Judą i Israelem utwierdzę tron Dawida, od Dan – do Beer–Szeby!

11 Zatem z obawy przed nim, nie mógł już odpowiedzieć słowa Abnerowi.

12 A Abner wyprawił od siebie posłów do Dawida i kazał mu powiedzieć: Czyj to kraj? Oświadczając: Zawrzyj ze mną umowę, a wtedy moja ręka będzie z tobą, by zwrócić na twoją stronę całego Israela.

13 Więc odpowiedział: Dobrze, zawrę z tobą umowę; jednak żądam od ciebie jednej rzeczy: Nie zobaczysz mojego oblicza; chyba, że przybywając, by zobaczyć moje oblicze, sprowadzisz także Michalę, córkę Saula.

14 I Dawid wyprawił posłów do Isboseta, syna Saula, z żądaniem: Wydaj moją żonę Michalę, którą sobie pojąłem za sto pelisztyńskich napletków.

15 A Isboset posłał i ją odebrał od męża, od Paltiela, syna Laisza.

16 Wtedy jej mąż poszedł z nią aż do Bachurim, wciąż za nią płacząc. A Abner do niego zawołał: Odejdź! Wróć! Więc powrócił.

17 Zaś Abner układał się ze starszymi Israela i powiedział: Przecież już dawniej pragnęliście Dawida, jako króla nad sobą!

18 Urzeczywistnijcie to teraz! Bo WIEKUISTY obiecał Dawidowi, mówiąc: Ręką Dawida, Mojego sługi, wyzwolę Mój israelski lud z mocy Pelisztinów oraz z mocy wszystkich ich wrogów!

19 Tak samo Abner przemawiał do Binjaminitów. Nadto Abner wyruszył, by w Hebronie opowiedzieć Dawidowi o wszystkim, co znalazło upodobanie w oczach Israela oraz w oczach całego domu Binjamina.

20 Zatem gdy Abner przybył do Dawida, do Hebronu, w towarzystwie dwudziestu ludzi, Dawid wyprawił ucztę Abnerowi oraz ludziom, którzy mu towarzyszyli.

21 Potem Abner powiedział do Dawida: Wyruszę i pójdę zgromadzić do króla, mojego pana, wszystkich Israelitów, by zawarli z tobą umowę; wtedy możesz panować według życzenia twojej duszy. I tak Dawid odprawił Abnera, który odszedł w pokoju.

22 Jednak nagle, kiedy Abnera nie było już u Dawida, gdyż go odprawił i odszedł w pokoju wrócili z wyprawy słudzy Dawida, wraz z Joabem, sprowadzając bogate łupy.

23 A kiedy Joab wrócił z całym wojskiem, które mu towarzyszyło, doniesiono Joabowi, mówiąc: Odwiedził króla Abner, syn Nera, a ten go odprawił, więc odszedł w pokoju.

24 Zatem Joab udał się do króla i powiedział: Co uczyniłeś? Oto odwiedził cię Abner! Czemu go odprawiłeś tak, że swobodnie odszedł?

25 Znasz Abnera, syna Nera! Przybył, by cię jedynie podejść; aby się dowiedzieć o twoich krokach i przedsięwzięciach oraz poznać wszystko, co czynisz!

26 A kiedy Joab wyszedł od Dawida – wyprawił posłów za Abnerem, a ci sprowadzili go z Bor–Hasira. Zaś Dawid nic nie wiedział.

27 Zatem gdy Abner wrócił do Hebronu, Joab go poprowadził na stronę, by się z nim poufnie rozmówić. A tam, tak pchnął go w brzuch, że zginął, za krew jego brata Asahela.

28 Zaś gdy Dawid o tym usłyszał, zawołał: Ja jestem niewinny przed WIEKUISTYM krwi Abnera, syna Nera i na zawsze moje królestwo!

29 Niech ona spadnie na głowę Joaba oraz na cały dom jego ojca; niech nie wyginą nigdy z domu Joaba dotknięci upławami, trądem, chodzący o kuli, padający od miecza oraz łaknący chleba.

30 Ponieważ Joab i jego brat Abiszaj zamordowali Abnera, bo on zabił ich brata Asahela w walce pod Gibeonem.

31 I Dawid zawołał do Joaba oraz do całego ludu, który mu towarzyszył: Porozdzierajcie wasze szaty, przepaszcie się w wory i biadajcie, idąc za Abnerem! Także król Dawid szedł za marami.

32 A gdy w Hebronie pochowano Abnera, król podniósł swój głos i zapłakał nad grobem Abnera; płakał też cały lud.

33 Potem król wyśpiewał pieśń żałobną po Abnerze i powiedział: Czy Abner musiał zginąć śmiercią nikczemnika?

34 Twoje ręce nie były spętane, a twe nogi nie zakute w kajdany! Padłeś tak, jak pada się przez złoczyńców! A lud znów zaczął nad nim płakać.

35 Zaś kiedy przybył cały lud, by za dnia podać królowi pożywienie, Dawid przysiągł i powiedział: Tak niech mi Bóg wciąż świadczy, jeżeli przed zachodem słońca skosztuję chleba, czy czegokolwiek.

36 A gdy się o tym dowiedział cały lud, to właśnie się spodobało; jak całemu ludowi podobało się wszystko, co król czynił.

37 Wtedy też cały obecny lud i cały Israel się przekonał, że zabójstwo Abnera, syna Nera, nie wyszło od króla.

38 Król także powiedział do swoich sług: Czyż nie wiecie, że dzisiaj padł książę i wielki w Israelu?

39 A ja jeszcze jestem bezsilny, aczkolwiek namaszczony na króla – zaś ci ludzie, synowie Ceruji są potężniejsi ode mnie. Niech WIEKUISTY odpłaci złoczyńcom według ich złości!

2 Samuela 4

1 Gdy jednak syn Saula usłyszał, że Abner zginął w Hebronie – opadły jego ręce; także cały Israel był przerażony.

2 A u syna Saula, przełożonymi wszystkich hufców byli dwaj mężowie spośród Binjaminitów: imię jednego Baana, a imię drugiego Rechab – synowie Rimmona z Beerot; bowiem i Beerot zalicza się do Binjamina.

3 Jednak Beerodczycy schronili się do Gittaim i tam się osiedlili, aż po dzisiejszy dzień.

4 A potomek Saula – Jonatan, miał syna chromego na obie nogi; liczył on pięć lat, gdy z Jezreelu doszła wiadomość o Saulu i Jonatanie. Wtedy jego piastunka go zabrała i uciekła; jednak w pośpiechu ucieczki upadł i stał się chromym; jego imię to Mefiboset.

5 Zatem synowie Rimmona, Beerodczyka – Rechab i Baana, poszli oraz w czasie dziennego upału wtargnęli do domu Isboseta, który właśnie się położył do popołudniowego wypoczynku.

6 A weszli do wnętrza jego domu jako handlarze pszenicy, pchnęli go w brzuch, po czym Rechab i jego brat Baana umknęli.

7 Zaś kiedy weszli do domu, on leżał na łożu w swej sypialni; tam go uderzyli, zamordowali i ścięli jego głowę. Potem zabrali jego głowę oraz przez całą noc szli drogą przez puszczę.

8 I przynieśli głowę Isboseta do Dawida, do Hebronu, mówiąc do króla: Oto głowa Isboseta, syna Saula, twojego wroga, który czyhał na twoje życie. Ale dziś WIEKUISTY dał mojemu panu, królowi, pomstę nad Saulem oraz nad jego rodem.

9 Jednak Dawid odpowiedział Rechabowi i jego bratu Baanie, synom Rimmona, Beerodczyka, mówiąc do nich: Żywy jest WIEKUISTY, który wybawił moją duszę z każdej niedoli.

10 A tego, który mi doniósł: Oto Saul zginął! – i uważał się za zwiastuna w swoich oczach, kazałem ująć oraz uśmiercić w Cyklag; to mu dałem za pomyślną wieść.

11 O ileż bardziej, gdy niegodziwi ludzie zamordowali prawego człowieka na jego łożu – czyżbym wtedy miał nie zażądać jego krwi z waszej ręki oraz zgładzić was z ziemi?

12 I Dawid wydał rozkaz swoim sługom, więc ich zabili, odcięli im ręce i nogi, oraz zawiesili ich przy stawie w Hebronie. Zaś głowę Isboseta zabrali oraz ją pochowali w grobie Abnera, w Hebronie.

2 Samuela 5

1 A do Dawida, do Hebronu, zeszły się wszystkie pokolenia Israela oraz oświadczyły, mówiąc: Oto jesteśmy; przecież myśmy twoje ciało i kość!

2 Już dawniej, gdy nad nami królem był jeszcze Saul, ty byłeś tym, który wyzwolił i przewodziłeś Israelowi. Nadto WIEKUISTY ci obiecał: Ty będziesz pasterzył Mojemu ludowi, Israelowi, oraz ty będziesz księciem nad Israelem.

3 Tak więc wszyscy starsi Israela przybyli do króla, do Hebronu, a król Dawid zawarł w Hebronie umowę przed WIEKUISTYM, po czym namaścili Dawida na króla nad Israelem.

4 Dawid miał trzydzieści lat, kiedy zaczął panować, zaś panował przez czterdzieści lat.

5 W Hebronie panował nad Judą przez siedem lat i sześć miesięcy, a w Jeruszalaim panował przez trzydzieści trzy lata nad całym Israelem i Judą.

6 Ale gdy król wraz ze swoimi ludźmi wyruszył do Jeruszalaim, przeciwko Jebusytom, osiadłym w tej okolicy, tak powiedziano Dawidowi: Tu nie wejdziesz, dopóki nie usuniesz ślepych i chromych; co miało znaczyć, że Dawid tu nie wejdzie.

7 Jednak Dawid zdobył twierdzę Cyon, czyli miasto Dawida.

8 Tego dnia Dawid zawołał: Ktokolwiek pokona Jebusytów, zawładnie wodociągiem oraz tymi ślepymi i chromymi, których ma w nienawiści dusza Dawida. Stąd się mawia: Ślepy i chromy nie wchodzi do domu!

9 Potem Dawid osiadł w twierdzy i nadał jej nazwę miasta Dawida. Dawid także wokoło ją obudował, począwszy od Millo – ku wnętrzu.

10 I Dawid wzrastał w coraz większą potęgę, a WIEKUISTY, Bóg Zastępów był z nim.

11 Zaś Chiram, król Coru, wyprawił do Dawida posłów, wraz z cedrowymi drzewami, a nadto cieśli i kamieniarzy; więc zbudowali Dawidowi pałac.

12 Tak Dawid poznał, że WIEKUISTY utwierdził go jako króla nad Israelem i że wywyższył jego królestwo z powodu swego ludu – Israela.

13 Nadto Dawid pojął jeszcze nałożnice i żony z Jeruszalaim, po jego przybyciu z Hebronu. Zatem Dawidowi jeszcze się urodzili synowie i córki.

14 A oto imiona tych, którzy mu się urodzili w Jeruszalaim: Szammua, Szobab, Natan i Szelomo;

15 Ibchar, Eliszua, Nefeg i Jafija;

16 Eliszama, Eljada i Elifeled.

17 A kiedy Pelisztini usłyszeli, że Dawida namaszczono na króla nad Israelem – wszyscy Pelisztini wyruszyli, aby ująć Dawida. Lecz gdy o tym usłyszał – wszedł do twierdzy.

18 Zaś Pelisztini nadciągnęli i rozłożyli się na równinie Refaim.

19 A Dawid radził się WIEKUISTEGO: Mam wyruszyć przeciwko Pelisztinom? Czy podasz ich w moją moc? Więc WIEKUISTY odpowiedział Dawidowi: Wyrusz, bo niechybnie podam w twą moc Pelisztinów!

20 Tak Dawid wyciągnął do Baal Peracym. A kiedy Dawid ich tam pobił, zawołał: WIEKUISTY przełamał przede mną moich wrogów; tak, jak się rozrywają fale! Dlatego nazwał tą miejscowość Baal Peracym.

21 Zostawili tam nawet swoje bożyszcza, które Dawid uprowadził, wraz ze swoimi ludźmi.

22 Jednak Pelisztini wyruszyli po raz drugi oraz rozłożyli się na równinie Refaim.

23 A gdy Dawid radził się WIEKUISTEGO, Ten odpowiedział: Nie wyruszysz naprzeciw, lecz zwrócisz się na ich tyły i natrzesz na nich od strony morw.

24 A kiedy na wierzchołkach morw usłyszysz szelest kroków, wtedy się pośpiesz, bo w tym czasie WIEKUISTY wyszedł przed ciebie, aby porazić obóz Pelisztinów.

25 Więc Dawid uczynił tak, jak mu poradził WIEKUISTY oraz poraził Pelisztinów od Geba – aż do Gezer.

2 Samuela 6

1 I Dawid znowu zebrał wszystkich doborowych w Israelu – trzydzieści tysięcy.

2 Potem Dawid powstał oraz wraz z całym ludem, który mu towarzyszył, wyruszył z Baal Jehuda, by sprowadzić stamtąd Bożą Arkę, na której mianowane było Imię – owo Imię WIEKUISTEGO Zastępów, zasiadającego nad cherubami.

3 Więc po wyniesieniu jej z domu Abianadaba, położonego na wyżynie, położyli Bożą Arkę na nowy wóz. Zaś Uza i Achio prowadzili ten nowy wóz.

4 Wzięli ją z domu Abianadaba, położonego na wyżynie i szli przy Bożej Arce; lecz Achio szedł przed Arką.

5 A Dawid i cały dom Israela wygrywali przed WIEKUISTYM na różnego rodzaju instrumentach z cyprysowego drzewa, na cytrach, na fletach, na bębnach, na tamburynach oraz na cymbałach.

6 Zaś gdy przybyli do klepiska Nachona, Uza wyciągnął swoją rękę ku Bożej Arce i ją złapał, ponieważ byki poniosły.

7 Więc na Uzę zapłonął gniew WIEKUISTEGO i Bóg go tam poraził za ten postępek, zatem umarł przy Bożej Arce.

8 Zaś Dawid ubolewał, że WIEKUISTY tak srogo poraził Uzę, i nazwał tą miejscowość Perec Uza, aż po dzisiejszy dzień.

9 Owego dnia Dawid uląkł się WIEKUISTEGO i powiedział: Jak ma do mnie wejść Arka WIEKUISTEGO?

10 Dlatego Dawid nie chciał sprowadzić Arki WIEKUISTEGO do siebie, do miasta Dawida; i Dawid ją wprowadził do domu Obed Edoma z Gat.

11 Tak Arka WIEKUISTEGO pozostała w domu Obed Edoma, Gitejczyka, przez trzy miesiące. A WIEKUISTY pobłogosławił Obed Edoma i cały jego dom.

12 Ale gdy doniesiono królowi Dawidowi, mówiąc: Dzięki Bożej Arce WIEKUISTY pobłogosławił dom Obed Edoma i wszystko, co do niego należy – Dawid poszedł oraz z radością sprowadził Bożą Arkę z domu Obed Edoma, do miasta Dawida.

13 I stało się, że ile razy ci, co nieśli Arkę poszli naprzód o sześć kroków – ofiarował byka oraz tucznego barana.

14 A Dawid, ubrany w lniany efod, całą siłą pląsał przed obliczem WIEKUISTEGO.

15 Tak Dawid oraz cały dom Israela, przy okrzykach oraz odgłosach trąb, sprowadzili Arkę WIEKUISTEGO.

16 A gdy Arka WIEKUISTEGO przybyła do miasta Dawida, zdarzyło się, że Michal, córka Saula, wyglądała przez okno, zaś widząc króla Dawida skaczącego oraz pląsającego przed obliczem WIEKUISTEGO pogardziła nim w swoim sercu.

17 Zatem sprowadzili Arkę WIEKUISTEGO i ustawili ją na swoim miejscu, pośrodku namiotu, który rozbił dla niej Dawid. A Dawid złożył przed obliczem WIEKUISTEGO całopalenia oraz opłatne ofiary.

18 Zaś kiedy Dawid skończył składanie całopaleń oraz opłatnych ofiar, wysławiał ludowi Imię WIEKUISTEGO Zastępów.

19 I rozdzielił pomiędzy wszystek lud, pomiędzy cały tłum israelski, od męża do niewiasty – każdemu jeden kołacz chleba, jedną sztukę mięsa i jeden placek z rodzynkami. Potem cały lud się rozszedł, każdy do swojego domu.

20 A kiedy Dawid wrócił, by przywitać swój dom, naprzeciwko Dawida wyszła Michal, córka Saula i powiedziała: O, jakże się w tym okresie wsławił król Israela, który tak się dzisiaj ukazał przed oczami służebnic swoich sług, jak się może obnażyć tylko jeden z bezwartościowych!

21 Zaś Dawid powiedział do Michal: Przed WIEKUISTYM, który mnie sobie upodobał bardziej niż twego ojca i cały jego dom, oraz ustanowił mnie księciem nad swoim ludem, nad Israelem – przed tym WIEKUISTYM wyraziłem mą radość!

22 I choćbym bardziej się poniżył niż tym razem, uważając się za niskiego w moich własnych oczach, to jednak u służebnic o których mówisz – to u nich jeszcze się wsławiłem!

23 A Michal, córka Saula, nie miała dzieci aż do dnia swojej śmierci.

2 Samuela 7

1 Kiedy król wreszcie zamieszkał w swoim domu, a WIEKUISTY użyczył mu zewsząd pokoju od wszystkich jego nieprzyjaciół,

2 wtedy król powiedział do Natana, proroka: Spójrz! Ja mieszkam w cedrowym domu, a Boża Arka umieszczona jest pośród zasłon.

3 Zaś Natan powiedział do króla: Cokolwiek masz w twoim sercu – idź, wykonaj, bo WIEKUISTY jest z tobą.

4 Ale jeszcze tej samej nocy doszło Natana słowo WIEKUISTEGO, mówiąc:

5 Idź, oświadcz Mojemu słudze Dawidowi: Tak mówi WIEKUISTY: Ty Mi chcesz budować dom na Moją siedzibę?

6 Przecież nie mieszkałem w domu od dnia, w którym z Micraim wyprowadziłem synów Israela – aż do dzisiejszego dnia; lecz przebywałem w namiocie, w Przybytku.

7 Czy kiedykolwiek, kiedy tak pielgrzymowałem z synami Israela, powiedziałem słowo do któregoś z przedstawicieli Israela, którym powierzyłem pasterzenie Mojemu ludowi – Israelowi, mówiąc: Czemu Mi nie budujecie cedrowego domu?

8 Jednak teraz tak oświadczysz Mojemu słudze Dawidowi: Tak mówi WIEKUISTY Zastępów: Ja ciebie wziąłem z owczarni, z tyłu stad, abyś był księciem nad Moim ludem, nad Israelem.

9 I byłem z tobą wszędzie, gdzie chodziłeś; przed twym obliczem wytępiłem wszystkich twoich wrogów, i uczyniłem ci wielkie imię, jak imię wielkich, którzy są na ziemi.

10 Także ustanowiłem miejsce dla Mego ludu – Israela i osadziłem go tak, by zamieszkał na swoim miejscu, nie był nadal niepokojony i by go dłużej, jak przedtem, nie gnębili synowie bezprawia.

11 Zaś od dnia, w którym ustanowiłem sędziów nad Moim ludem – Israelem, i użyczyłem ci pokoju od wszystkich twoich wrogów, WIEKUISTY ci zapowiadał, że WIEKUISTY sam ci zbuduje dom.

12 Gdy się wypełnią twoje dni i spoczniesz przy twoich przodkach – wtedy dźwignę twojego potomka po tobie, który wyjdzie z twojego łona, i utwierdzę jego królestwo.

13 On zbuduje dom Mojemu Imieniu, a Ja utwierdzę na wieki tron jego królestwa.

14 Ja mu będę za Ojca, a on Mi będzie za Syna; zegnę go i skarcę ludzkim biczem oraz plagami ludzkich synów.

15 Jednak nie odstąpi od niego Moja łaska; tak, jak odjąłem ją od Saula, którego odrzuciłem przed twym obliczem.

16 Lecz twój dom będzie trwałym przed tobą oraz na wieki twoje królestwo; twój tron będzie utwierdzony na wieki.

17 Zaś Natan powtórzył Dawidowi ściśle według tych słów oraz według całego tego objawienia.

18 Wtedy król Dawid wszedł, zatrzymał się przed obliczem WIEKUISTEGO i zawołał: Czym ja jestem, Panie, WIEKUISTY oraz czym jest mój dom, że mnie przyprowadziłeś aż dotąd?

19 I to jeszcze nie wystarczyło w Twoich oczach, Panie, WIEKUISTY, bo rozciągnąłeś Twoje przyrzeczenie na dom Twojego sługi w odległych czasach! Czy nie jest to wskazówką dla człowieka, Panie, WIEKUISTY?

20 Ale co jeszcze więcej ma Ci powiedzieć Dawid? Przecież Ty sam znasz Twojego sługę, Panie, WIEKUISTY!

21 Z uwagi na Twoje Słowo i według Twojego serca spełniłeś wszystkie te wielkie rzeczy oznajmiając je Twemu słudze.

22 Dlatego jesteś wielkim, WIEKUISTY, Boże, bo nikt ci nie dorówna i nie ma Boga oprócz Ciebie, co usłyszeliśmy naszymi własnymi uszami.

23 I kto jak Twój lud – Israel, ten jedyny naród na ziemi; dla którego przyszedł sam Bóg, by go sobie wyzwolić na naród oraz zapewnić Imię i by spełnić dla niego te wielkie dzieła oraz wspaniałe czyny. To wszystko dla Twojego kraju, z uwagi na lud, który sobie wyzwoliłeś z Micraim, wbrew narodom i ich bożyszczom.

24 Utwierdziłeś sobie Twój israelski lud, by Ci był ludem na wieki; zaś Ty, WIEKUISTY, stałeś się ich Bogiem.

25 A teraz WIEKUISTY, Boże, słowo, które wypowiedziałeś o Twym słudze oraz o jego domu – utwierdź na wieki oraz zrób jak wypowiedziałeś.

26 By na zawsze wsławiło się Twoje Imię i mówiono: WIEKUISTY Zastępów jest Bogiem w Israelu, i aby się utwierdził przed Twym obliczem dom Twojego sługi – Dawida.

27 Gdyż Ty, WIEKUISTY Zastępów, Boże Israela, objawiłeś uszom Twojego sługi, mówiąc: Tobie zbuduję dom! Dlatego Twój sługa zdobył się na odwagę pomodlić się do Ciebie tą modlitwą.

28 Zatem teraz, Panie, WIEKUISTY, Ty jesteś Bogiem, a Twoje słowa są prawdą, i przyrzekłeś swojemu słudze to dobro.

29 Więc chciej pobłogosławić dom Twojego sługi, by trwał przed Tobą na wieki; bo Ty, Panie, WIEKUISTY, wypowiedziałeś, że Twoim błogosławieństwem będzie ubłogosławiony dom Twojego sługi na wieki.

2 Samuela 8

1 Następnie tak się stało, że Dawid pobił Pelisztinów oraz ich upokorzył. Nadto Dawid odebrał z ręki Pelisztinów Wędzidło Matki.

2 I pobił Moabitów oraz rozmierzył ich sznurem, każąc im pokłaść się na ziemi. Wymierzył po dwa sznury w celu skazania na śmierć, a po pełnym sznurze w celu zachowania przy życiu. Tak Moabici stali się poddanymi Dawida oraz składali haracz.

3 Następnie Dawid podbił Hadadezera, syna Rechoba, króla Coby, gdy właśnie szedł, by przywrócić swą władzę nad rzeką Eufrat.

4 I Dawid zabrał mu tysiąc siedemset wozów oraz dwadzieścia tysięcy pieszych; Dawid kazał też okulawić wszystkie zaprzęgowe konie, i zostawił z tego tylko sto koni.

5 Zaś gdy na pomoc Hadadezerowi, królowi Coby, nadciągnęli z Damaszku Aramejczycy – Dawid poraził z Aramejczyków dwadzieścia dwa tysiące ludzi.

6 I Dawid ustanowił załogi w Arm Damasceńskim; zatem Aramejczycy stali się poddanymi Dawida oraz składali haracz. A WIEKUISTY dopomagał Dawidowi dokądkolwiek się zwracał.

7 Dawid zabrał też złote tarcze, należące do sług Hadadezera oraz sprowadził je do Jeruszalaim.

8 Także z Betach oraz z Berothai – miast Hadadezera, król Dawid zdobył wielkie mnóstwo miedzi.

9 Gdy jednak Thoi, król Chamathu, usłyszał, że Dawid rozbił całą potęgę Hadadazera,

10 Thoi wyprawił do króla Dawida Jorama, swojego syna, aby go pozdrowił, przyniósł mu srebrne naczynia, złote naczynia oraz naczynia z kruszcu, i złożył mu gratulacje z powodu jego walki z Hadadazerem oraz nad nim zwycięstwa. Bo Hadadazer toczył ustawiczną wojnę z Thoim.

11 Także to Dawid poświęcił WIEKUISTEMU, wraz ze srebrem i złotem, które już poświęcił z łupu od wszystkich podbitych narodów.

12 Od Aramu, Moabu, Ammonitów, Pelisztinów, Amalekitów oraz z tego, co zdobył od Hadadezera, syna Rechoba, króla Coby.

13 Dawid, po swym powrocie, zdobył sobie sławę, kiedy w dolinie Solnej pobił osiemnaście tysięcy Aramejczyków.

14 Nadto poustawiał załogi w Edomie. W całym Edomie poustawiał załogi tak, że wszyscy Edomici zostali poddanymi Dawida. A WIEKUISTY dopomagał Dawidowi dokądkolwiek się zwracał.

15 Tak Dawid panował nad całym Israelem; Dawid także wymierzał prawo i sprawiedliwość całemu swojemu ludowi.

16 Joab, syn Ceruji – dowodził wojskiem, a Jehoszafat, syn Achiluda prowadził roczniki państwa.

17 Cadok, syn Achituba i Achimelek, syn Abjatara – piastowali kapłaństwo, a Seraja był pisarzem.

18 Zaś Benajahu, syn Jehojady, dowodził Kreteńczykami oraz Peletytami; nadto urzędy sprawowali synowie Dawida.

2 Samuela 9

1 Dawid też zapytał: Czy jest jeszcze ktoś, kto pozostał z domu Saula? Bo chciałbym mu świadczyć miłosierdzie z uwagi na Jonatana.

2 Zaś w domu Saula był sługa, imieniem Cyba, więc wezwano go do Dawida. A król go zapytał: Ty jesteś Cyba? Zatem odpowiedział: Twój sługa!

3 Potem król go zapytał: Czy nie ma już nikogo z domu Saula, bym mu mógł świadczyć Boże miłosierdzie? Więc Cyba odpowiedział królowi: Jest jeszcze syn Jonatana, chromy na nogi.

4 Zatem król go zapytał: Gdzie on jest? A Cyba odpowiedział królowi: Oto przebywa on w domu Machira, syna Amiela, w Lo Debarze.

5 Zatem król Dawid wysłał oraz sprowadził go z domu Machira, syna Amiela, z Lo Debaru.

6 A kiedy do Dawida przybył Mefiboset, syn Jonatana, syna Saula – padł na swoje oblicze i się ukorzył. A Dawid zawołał: Mefibosecie! Więc odpowiedział: Oto twój sługa.

7 Zaś Dawid do niego powiedział: Nie obawiaj się; przecież chcę świadczyć ci miłosierdzie, ze względu na Jonatana, twojego ojca. Zwrócę ci też całą posiadłość Saula, twojego przodka, a sam zawsze będziesz jadał chleb przy moim stole.

8 Wtedy się ukorzył i powiedział: Czym jest twój sługa, że zwróciłeś uwagę na zdechłego psa, jakim ja jestem?

9 Potem król wezwał Cybę, sługę Saula, oraz powiedział do niego: Wszystko, co należało do Saula i do całego jego domu, oddaję synowi twego pana.

10 Zatem te łany będziesz uprawiał dla niego; ty, wraz z synami oraz twoimi sługami. Będziesz zbierał plony, aby syn twego pana miał chleb i mógł spożywać. Zaś sam Mefiboset, syn twojego pana, będzie zawsze jadał chleb przy moim stole! A Cyba miał piętnastu synów oraz dwudziestu wojowników.

11 Więc Cyba odpowiedział królowi: Według wszystkiego, co król rozkaże swojemu słudze – tak twój sługa uczyni. A co się tyczy Mefiboseta – dodał król, on będzie jadał przy moim stole jako jeden z królewiczów.

12 Mefiboset miał też małego synka imieniem Micha; zaś wszyscy, co przebywali w domu Cyby, byli niewolnikami Mefiboseta.

13 Tak Mefiboset zamieszkał w Jeruszalaim, bo ciągle jadał przy stole króla. A był on chromy na obie nogi.

2 Samuela 10

1 Następnie się zdarzyło, że umarł król Ammonitów, a rządy po nim objął jego syn – Chanun.

2 Wtedy Dawid pomyślał: Okażę się uprzejmym względem Chanuna, syna Nachasza, tak jak jego ojciec okazał się uprzejmym względem mnie. Więc Dawid posłał, by za pośrednictwem swoich sług, pocieszyć go po jego ojcu. Tak słudzy Dawida przybyli do ziemi Ammonitów.

3 Jednak ammoniccy książęta powiedzieli do swego pana, Chanuna: Czy sądzisz, że Dawid posłał ci pocieszycieli w celu uczczenia twego ojca? Czy raczej Dawid nie posłał do ciebie swoje sługi w tym celu, by przepatrzeć i zbadać miasto, a następnie je zburzyć?

4 Wtedy Chanun ujął sługi Dawida i kazał im ogolić po połowie ich brody oraz poobcinać do połowy ich szaty, aż do siedzenia – po czym ich puścił.

5 A kiedy o tym doniesiono Dawidowi, naprzeciw wysłał im ludzi, bo ci mężowie zostali srodze zelżeni. I król im polecił: Zostańcie w Jerycho, aż wam odrosną brody – potem wrócicie.

6 Więc Ammonici zobaczyli, że obrzydzili się Dawidowi, po czym ci Ammonici posłali i wynajęli sobie Aramejczyków z Bet Rechob oraz Aramejczyków z Coby dwadzieścia tysięcy pieszych. Oprócz tysiąca mężów od Maacha oraz ludzi z Tob – dwanaście tysięcy mężów.

7 Zaś gdy Dawid o tym usłyszał, wyprawił Joaba, wraz z całym najdzielniejszym wojskiem.

8 A Ammonici wystąpili oraz uszykowali się do bitwy przed samym wejściem do bramy; podczas gdy Aramejczycy z Coby i Rechob oraz ludzie z Tob, i od Maacha oddzielnie stali na polu.

9 Zatem Joab widząc, że zagraża mu napad z przodu i z tyłu, wybrał z wszystkich doborowych mężów Israela i przygotował się przeciw Aramejczykom.

10 Zaś resztę wojennego ludu oddał pod dowództwo Abiszaja, swojego brata, i przygotował ich przeciw Ammonitom.

11 Nadto zarządził: Jeśli Aramejczycy będą mieli nade mną przewagę – ty przyjdziesz mi z odsieczą; zaś gdyby Ammonici mieli przewagę nad tobą – ja ci pójdę na odsiecz.

12 Bądź mężnym i mężnie walczmy za nasz lud oraz za miasta naszego Boga; a WIEKUISTY niech uczyni, co uzna za dobre.

13 Tak Joab wystąpił do boju z Aramejczykami wraz z ludem, który miał przy sobie, ale przed nim uciekli.

14 Zaś Ammonici widząc, że Aramejczycy ustąpili, również uciekli przed Abiszajem oraz cofnęli się do miasta. Lecz Joab porzucił Ammonitów oraz powrócił do Jeruszalaim.

15 A kiedy Aramejczycy zobaczyli, że zostali pobici przez Israelitów – znowu razem ściągnęli.

16 A Hadarezer wysłał i kazał wyprowadzić Aramejczyków z drugiej strony rzeki. Zatem przyciągnęli oni do Chelam, a Szobach – wódz wojsk Hadarezera, był na ich czele.

17 Gdy doniesiono o tym Dawidowi, zgromadził on wszystkich Israelitów, przeprawił się za Jarden i przybył do Chelam. A Aramejczycy przygotowali się przeciwko Dawidowi oraz wydali mu bitwę.

18 Lecz Aramejczycy uciekli przed Israelem; przy czym Dawid zabił Aramejczykom siedemset zaprzęgowych koni i czterdzieści tysięcy jeźdźców; także tak zranił Szobacha – wodza jego hufców, że tam umarł.

19 Zatem wszyscy królowie podlegli Hadarezerowi, widząc, że ponieśli klęskę od Israela – zawarli pokój z Israelitami oraz im hołdowali; a Aramejczycy bali się nadal pomagać Ammonitom.